Zwykły poranek niespodziewanie zamienił się w koszmar, który na stałe zmienił życie najbliższych chłopca. W pewnym momencie ośmioletni Dawid przestał oddychać. Los dziecka spoczął całkowicie w rękach jego trzech nastoletnich braci, którzy przez blisko pół godziny rozpaczliwie prowadzili reanimację, oczekując na przyjazd pierwszego zespołu ratownictwa medycznego. Dziennikarze „Super Expressu” informowali wcześniej, że ostatecznie udało się przywrócić akcję serca, jednak długotrwałe niedotlenienie mózgu wywołało nieodwracalne i niezwykle rozległe uszkodzenia. Obecnie ośmiolatek znajduje się w stanie wegetatywnym, przebywając w jednym ze stołecznych szpitali. Nad jego bezpieczeństwem nieustannie czuwa personel medyczny oraz matka, Joanna Sochacka.
Rzecznik Praw Pacjenta bada sprawę 8-letniego Dawida
Publikacja „Super Expressu” błyskawicznie wywołała reakcję instytucji państwowych, a sprawą zainteresowało się Biuro Rzecznika Praw Pacjenta. Przedstawiciele urzędu przesłali redakcji oficjalne oświadczenie, w którym wyjaśniają swoje działania.
„W sprawie opisanego przypadku ośmioletniego chłopca, u którego doszło do zatrzymania krążenia w warunkach domowych, a następnie, według relacji rodziny, wystąpiły poważne nieprawidłowości w działaniu systemu ratownictwa medycznego Rzecznik Praw Pacjenta, podjął działania mające na celu szczegółowe wyjaśnienie okoliczności opisanego zdarzenia.”
Urząd zaznacza jednocześnie, że na obecnym etapie śledztwa absolutnie przedwczesne jest wyrokowanie o jakichkolwiek uchybieniach. W wiadomości mailowej skierowanej na skrzynkę pocztową redakcji sprecyzowano dalsze procedury badawcze.
„Po uzyskaniu kompletu niezbędnych informacji oraz stanowisk wszystkich zaangażowanych podmiotów, Rzecznik będzie mógł dokonać rzetelnej oceny działań podmiotów odpowiedzialnych za opiekę nad małoletnim pacjentem”
Procedury operatora 112 pod lupą Rzecznika Praw Pacjenta
Niezwykle istotnym elementem prowadzonego postępowania będzie drobiazgowa analiza wytycznych, którymi kierował się dyspozytor linii alarmowej. Urzędnicy zadeklarowali gruntowną weryfikację sposobu obsługi tego konkretnego, dramatycznego wezwania o pomoc.
„W ramach podjętych czynności Rzecznika należy ustalić, jakie procedury zostały zrealizowane przez operatora numeru 112 w tym konkretnym przypadku”
Wnikliwej weryfikacji poddany zostanie również czas, jakiego potrzebował ambulans na dotarcie do poszkodowanego chłopca. Przedstawiciele biura prasowego zwracają jednak uwagę na szerszy kontekst związany z logistyką zespołów medycznych.
„Czas dotarcia pomocy na miejsce zdarzenia jest zawsze analizowany w kontekście obiektywnych możliwości systemu w danym momencie. Samo wskazanie czasu trwania dojazdu nie pozwala na wyciągnięcie ostatecznych wniosków”
Równie kluczowa dla oceny sytuacji będzie decyzja podjęta przez członków pierwszej ekipy ratunkowej, która po przybyciu na miejsce nie zdecydowała się zabrać dziecka do placówki medycznej. Instytucja wprost komunikuje swoje oczekiwania wobec ratowników.
„Celem podjętych przez Rzecznika działań jest wyjaśnienie, jakie były powody braku takiej decyzji i wezwania drugiego ambulansu oraz jaki wpływ miało to na proces udzielania pomocy pacjentowi.”
Prokuratura zbada sprawę ratowania życia Dawida
Interwencja rzecznika to nie jedyny krok prawny w tej tragicznej historii. Z zebranych informacji wynika, że rodzina złożyła już formalne zawiadomienie w Prokuraturze Rejonowej Warszawa Praga-Północ. Do zadań śledczych będzie teraz należało drobiazgowe ustalenie, czy w trakcie akcji ratunkowej doszło do rażących zaniedbań oraz czy ktokolwiek ponosi odpowiedzialność karną za ten finał.
Bliscy Dawida od samego początku konsekwentnie powtarzają w rozmowach z mediami, że zależy im wyłącznie na rzetelnym wyjaśnieniu każdego szczegółu tej wstrząsającej interwencji medycznej.