Akcja policji w Zielonce. Padły strzały ostrzegawcze

2026-09-02 21:46

Dramatyczne wydarzenia miały miejsce na ulicach Zielonki. Mundurowi ścigali 39-letniego mężczyznę, który nie tylko stawiał opór, ale również próbował zastraszyć mundurowych ostrym narzędziem. Kiedy próba obezwładnienia go paralizatorem zakończyła się niepowodzeniem, stróże prawa musieli oddać strzały ostrzegawcze z broni palnej. Agresora ostatecznie ujęto na terenie prywatnej działki.

  • Funkcjonariusze musieli strzelać w powietrze, gdy 39-letni mieszkaniec uciekał przed nimi ulicami Zielonki.
  • Agresor próbował odstraszyć mundurowych wyciągniętym nożem, ale ostatecznie obezwładniono go na posesji przy ulicy Literackiej.
  • W wyniku tej policyjnej akcji w ręce służb wpadły trzy osoby, natomiast główny podejrzany trafił do aresztu z siedmioma zarzutami.

Akcja w Zielonce 

Początek tych dramatycznych wydarzeń miał miejsce 26 sierpnia tuż po godzinie dziewiętnastej w rejonie ulicy Armii Krajowej w podwarszawskiej Zielonce. Wołomińscy kryminalni bacznie przyglądali się mężczyźnie podejrzewanemu o handlowanie nielegalnymi substancjami. W pewnej chwili spotkał się on z innym człowiekiem i przekazał mu mały pakunek, który tamten błyskawicznie wsunął do ubrania. Wtedy stróże prawa zdecydowali się zainterweniować i szybko potwierdzili obecność środków odurzających u 35-latka, którego natychmiast ujęto. Główny figurant postanowił jednak za wszelką cenę uniknąć policyjnych kajdanek.

Groził nożem, policjanci oddali strzały

Podejrzany 39-latek zupełnie nie reagował na wydawane komendy, zaczął się szarpać i rzucił się do ucieczki. Użyty w trakcie biegu paralizator mial okazać się nieskuteczny, dlatego policjanci zdecydowali się oddać w powietrze strzały ostrzegawcze. Do akcji błyskawicznie dołączyły posiłki z innych jednostek, a ścigany mężczyzna skierował się w rejon miejscowej stacji kolejowej.W pewnym momencie zrobiło się naprawdę niebezpiecznie. Mężczyzna wyjął nóż i zaczął grozić nim policjantom. Funkcjonariusze ponownie oddali strzały ostrzegawcze. Uciekający wbiegł na posesję przy ul. Literackiej, gdzie policjanci w końcu go zatrzymali i zakuli w kajdanki.

Kobieta przeniosła sejf

Policjanci przeszukali mieszkanie zatrzymanego 39-latka. Okazało się, że jego 33-letnia znajoma na jego prośbę wyniosła do innego mieszkania metalowy sejf. W środku były duże ilości substancji psychotropowych, naboje oraz przedmiot przypominający broń. Kobieta również została zatrzymana.

Siedem zarzutów 

Całą trójkę zatrzymanych przewieziono do Prokuratury Rejonowej w Wołominie. 35-latek usłyszał zarzut posiadania narkotyków, a 33-letnia kobieta odpowie za pomoc w ukrywaniu dowodów. Oboje zostali objęci policyjnym dozorem i mają zakaz wyjazdu z kraju. Najpoważniejsze zarzuty usłyszał 39-latek. Śledczy przedstawili mu łącznie siedem zarzutów, dotyczących m.in. narkotyków, posiadania amunicji oraz ataku na policjantów. Prokurator złożył wniosek o jego tymczasowe aresztowanie, a sąd się na to zgodził. Mężczyźnie grozi do 10 lat więzienia. Ostateczną decyzję w jego sprawie podejmie sąd.

Atak w Warszawie