Spis treści
Nowe samochody, rejestrowane w Polsce po raz pierwszy od 1 kwietnia 2027 roku, będą musiały być wyposażone w apteczkę. Z obowiązku tego zwolnieni zostaną natomiast nabywcy aut używanych, nawet jeśli sfinalizują transakcję po wejściu w życie znowelizowanych przepisów. Obecnie po krajowych drogach porusza się ponad 21 milionów aut osobowych, podczas gdy w rekordowym 2025 roku odnotowano rejestrację niemal 600 tysięcy nowych egzemplarzy.
Temat obowiązkowych apteczek powrócił w maju, gdy w sieci pojawiły się pogłoski o rychłym wejściu w życie rygorystycznych wymogów i groźbie kar finansowych sięgających 3 tysięcy złotych za ich brak. Resort infrastruktury dementował te plotki, przyznając jednocześnie, że trwają prace nad stosowną regulacją.
Inicjatywa dotyczy zmiany rozporządzenia o warunkach technicznych pojazdów. Wstępnie zakładano powrót apteczek do wszystkich osobówek po ponad dwóch dekadach przerwy. Jednak plany uległy modyfikacji. W rozmowie z Radiem Eska Anna Szumańska, reprezentująca Ministerstwo Infrastruktury, wyjaśniła, że regulacje dotyczyć będą wyłącznie nowych pojazdów, debiutujących w krajowych rejestrach po 31 marca 2027 roku.
Decyzja ta oznacza, że kierowcy nabywający auta z drugiej ręki nie będą musieli doposażać swoich pojazdów w apteczkę. Reguła ta znajdzie zastosowanie także w przypadku transakcji zawieranych po dacie granicznej określonej w nowych przepisach.
Nowe auta a rynek pojazdów używanych
Różnica w skali jest widoczna. Z informacji udostępnionych przez Instytut Badań Rynku Motoryzacyjnego SAMAR wynika, że w szczytowym 2025 roku na polskim rynku zarejestrowano 597 428 fabrycznie nowych osobówek. Z kolei łączna liczba już dopuszczonych do ruchu samochodów tej kategorii przekracza 21 milionów.
Ratownik medyczny Marcin „Borkoś” Borkowski, promujący zasady pierwszej pomocy, wskazuje na niedoskonałość zaproponowanego rozwiązania. Zauważa on, że ograniczenie obowiązku wyłącznie do nowych pojazdów przyniesie jedynie częściowy efekt, ponieważ znaczna grupa nabywców wybiera auta używane.
Brak apteczek a obowiązek niesienia pomocy
Eksperci medyczni zwracają uwagę na jeszcze jeden istotny aspekt. Kierowca, będący świadkiem zdarzenia drogowego, może być zmuszony do podjęcia natychmiastowych działań ratunkowych. Tymczasem obecne przepisy nie obligują właścicieli standardowych samochodów osobowych do posiadania apteczki.
Borkowski podkreśla ten paradoks, przypominając, że nieudzielenie pierwszej pomocy zagrożone jest karą pozbawienia wolności do lat trzech, podczas gdy posiadanie sprzętu ułatwiającego to zadanie pozostaje kwestią dobrowolną.
– Jeżeli to jest przerwana tętnica udowa, to samo zadzwonienie po pogotowie na wiele się nie zda. Pogotowie przyjedzie, ale może stwierdzić zgon, bo człowiek się wykrwawi – tłumaczy ratownik.
W sytuacjach zagrażających życiu, takich jak intensywne krwawienie, każda sekunda ma kluczowe znaczenie.
Brak wytycznych co do zawartości apteczek
Kolejną kwestią sporną jest brak szczegółowych wytycznych w projekcie. Zespół ministerialny nie zdefiniował minimalnego standardu wyposażenia apteczek. Anna Szumańska potwierdza, że projekt nie odwołuje się do konkretnych norm, ponieważ takowych obecnie w polskim systemie prawnym nie ma.
Taka sytuacja stwarza pole do nadużyć, umożliwiając wprowadzanie na rynek produktów o zróżnicowanej, często niewystarczającej jakości. Borkowski wspomina swoje doświadczenia z testowaniem apteczek. Zwraca uwagę, że w przypadku najtańszego modelu jego zawartość ograniczała się do plastra, jednego bandaża, gazika i rękawiczek winylowych, a jakość samego opakowania budziła zastrzeżenia.
Ratownik dodaje, że mimo obecności koca termoizolacyjnego w spisie wyposażenia, w rzeczywistości go tam nie było. Podsumowując swoje obserwacje, stwierdza, że jakość apteczek pozostawia wiele do życzenia i przypomina bardziej symboliczny dodatek niż pełnowartościowy sprzęt ratunkowy.
Dla kogo apteczki są obowiązkowe obecnie?
W świetle obowiązujących przepisów apteczki stanowią obowiązkowe wyposażenie pojazdów wykorzystywanych do nauki jazdy i egzaminów państwowych, a także taksówek, samochodów ciężarowych dostosowanych do transportu ludzi oraz autobusów, wyłączając te świadczące usługi komunikacji miejskiej.
Przedstawicielka resortu infrastruktury zauważa jednak, że mimo braku prawnego wymogu, znaczna część kierowców decyduje się na zakup apteczki, co ocenia jako krok we właściwym kierunku.
Projekt ustawy wciąż znajduje się w fazie konsultacji i jest analizowany pod kątem uwag zgłoszonych w toku uzgodnień międzyresortowych oraz debaty publicznej.
Ostateczny kształt przepisów, jeśli nie ulegnie zmianie, oznacza, że od początku kwietnia 2027 roku apteczki będą nieodłącznym elementem wyposażenia nowo rejestrowanych samochodów. Wymóg ten nie obejmie właścicieli starszych, używanych aut.