Nagły atak epilepsji w warszawskim tramwaju. Błyskawiczna reakcja dzielnicowego
Do zdarzenia doszło około godziny 12:20 w tramwaju na terenie warszawskiej Pragi. Jedna z pasażerek nagle osunęła się na podłogę i dostała silnych drgawek, co wzbudziło niepokój wśród podróżnych. Świadkiem tej sytuacji był aspirant sztabowy Krzysztof Malinowski z Komendy Rejonowej Policji Warszawa VI, który, mimo że jechał dopiero do pracy, bez chwili wahania przystąpił do działania. Do policjanta natychmiast dołączył inny podróżny, wykazując się wzorową postawą obywatelską i gotowością do niesienia pomocy.
Pierwsza pomoc w pozycji bocznej bezpiecznej. Jak uratowano pasażerkę?
Dzielnicowy, wykorzystując swoje przeszkolenie, od razu rozpoznał objawy charakterystyczne dla ataku padaczki. Wspólnie z drugim mężczyzną ostrożnie ułożyli kobietę w pozycji bocznej bezpiecznej, która jest kluczowa dla ochrony dróg oddechowych i zapobiegania dodatkowym urazom. W tym samym czasie aspirant Malinowski powiadomił telefonicznie pogotowie ratunkowe, precyzyjnie opisując dyspozytorowi stan poszkodowanej. Aby zapewnić pełne bezpieczeństwo i ułatwić akcję ratunkową, poinformował również motorniczego o konieczności zatrzymania pojazdu.
Polecany artykuł:
Postawa godna naśladowania. Bohaterowie nie tylko na służbie
Aż do momentu przybycia zespołu ratownictwa medycznego, policjant czuwał nad kobietą, nieustannie kontrolując jej funkcje życiowe. Dzięki sprawnej i zgranej interwencji obu mężczyzn pomoc medyczna nadeszła bardzo szybko, a poszkodowana została profesjonalnie zaopatrzona i przetransportowana do szpitala. Postawa dzielnicowego z warszawskiej Pragi po raz kolejny dowodzi, że policjantem jest się przez całą dobę, a nie tylko w godzinach pracy. Słowa uznania należą się także anonimowemu pasażerowi, który nie pozostał obojętny i aktywnie włączył się w akcję ratunkową.
Źródło: Policja.pl