Spis treści
Zamiast planowanego odczytania aktu oskarżenia, uczestnicy postępowania w sprawie brutalnego zabójstwa 16-letniej Mai z Mławy byli świadkami ogromnego zamieszania proceduralnego, podczas którego emocje na sali sięgnęły zenitu.
Zabójstwo 16-letniej Mai z Mławy. Mecenas Agnieszka Prętczyńska żąda wyłączenia sędziów
Rozprawę zdominował gwałtowny konflikt wywołany przez reprezentującą oskarżonego adwokat Agnieszkę Prętczyńską. Prawniczka oskarżyła sąd o podtrzymywanie „fałszywego przekazu medialnego”, po czym złożyła formalny wniosek o odsunięcie od sprawy przewodniczącej składu orzekającego oraz jednego z sędziów.
Wniosek adwokatki poparł sam oskarżony Bartosz G., który stwierdził, że dochodzi do „rażącej niesprawiedliwości”. Atmosfera na sali stała się tak napięta, że jedna z obecnych tam dziennikarek oficjalnie zawnioskowała o przebadanie obrończyni alkomatem. Z kolei prokurator Edyta Kochanowska oceniła, że posiedzenie przekształciło się w konferencję prasową mecenas Prętczyńskiej i zaapelowała o zaprzestanie prób kreowania przekazu dla mediów.
W przestrzeni medialnej cały czas pojawiały się fałszywe informacje co do nagrania i sąd nic z tym nie zrobił – grzmiała na sali mec. Prętczyńska.
Proces Bartosza G. Obrończyni walczy o zmianę wizerunku oskarżonego
We wtorek, 3 listopada, głównym celem taktyki obrony stała się zmiana tego, jak opinia publiczna postrzega Bartosza G. Mecenas Prętczyńska opisywała swojego klienta jako dobrego ucznia, który chętnie angażował się w działalność charytatywną, a jego próbę samobójczą określiła jako autentyczne zdarzenie, nie zaś formę manipulacji.
Na jakiej podstawie został stworzony i utrzymany przez sąd wykreowany przez media obraz, że niby Bartek był psychopatą? – pytała obrończyni.
Takiej wersji wydarzeń stanowczo przeciwstawili się oskarżyciele oraz pełnomocnicy reprezentujący bliskich ofiary, którzy zwrócili uwagę na zupełnie inne fakty wynikające bezpośrednio z akt sprawy.
Pan G. był dobrym i grzecznym uczniem? To skąd liczne postępowania w sądzie dla nieletnich? – kontrował mecenas reprezentujący matkę Mai.
Rodzina zamordowanej Mai z Mławy komentuje zachowanie obrony w sądzie
Bliscy zamordowanej 16-latki przeżywają w sądzie ogromną traumę. Ojciec dziewczyny, Jarosław Kowalski, z wielkim trudem powstrzymywał emocje podczas słuchania wywodów prezentowanych przez obronę.
Jestem zdumiony tą sytuacją. Wysłuchałem obrony i w mojej ocenie są to bzdury wyssane z palca. Pani mecenas chce wydłużyć postępowanie procesowe – stwierdził.
W trakcie posiedzenia wypowiedziała się także matka zamordowanej nastolatki, która zwróciła się bezpośrednio do sądu z niezwykle poruszającym apelem.
Proszę, żeby zacząć proces o morderstwo mojej córki. Proszę nie przedłużać. A to, czy Bartosz miał czerwony pasek na świadectwie, nie ma znaczenia – mówiła.
Ostatecznie podjęto decyzję o odroczeniu posiedzenia w celu zbadania wniosków dotyczących odsunięcia sędziów. Ewentualne wyłączenie obecnego składu orzekającego może skutkować zmianą daty kolejnej rozprawy i koniecznością rozpoczęcia procesu od samego początku.
Dzisiaj powinien zostać odczytany akt oskarżenia, następnie oskarżony powinien zdecydować czy chce składać wyjaśnienia. Był szereg różnych możliwości. A teraz nie wiemy czy kolejne posiedzenie sądu się odbędzie. Materiał w naszej ocenie jest zero-jedynkowy. Wiemy, kto dokonał zabójstwa, jak dokonał tego zabójstwa, wiemy, co zeznawali świadkowie i przeprowadźmy to przez sąd, nie czekajmy, nie przedłużajmy tego – podsumował po rozprawie mec. Kacprzyk.