Awantura skończyła się zatrzymaniem
- Znęcanie się nad matką, groźby wobec małoletniego oraz uszkodzenie mienia to zarzuty, które usłyszał 33-latek zatrzymany przez grodziskich policjantów - poinformowała we wtorek, 17 lutego asp. szt. Katarzyna Zych. Funkcjonariuszka wyjaśniła, że cała historia zaczęła się od skierowania załogi patrolowej na interwencję domową w podwarszawskim Milanówku. Przybyli na miejsce policjanci spotkali kobietę, która nie mogła wejść do własnego mieszkania - jak się okazało, w obawie przed agresywnym synem. Z jej relacji wynikało, że nie jest to jednostkowa sytuacja, gdyż do podobnych zdarzeń dochodzić miało od dwóch lat.
- Funkcjonariusze natychmiast podjęli próbę dostania się do środka. Z mieszkania słychać było wyzwiska wobec matki i policjantów. Gdy tylko drzwi zostały otwarte, policjanci obezwładnili mężczyznę i zatrzymali go. Przeprowadzone w komendzie badanie jego stanu trzeźwości wykazało prawie dwa promile alkoholu w organizmie - przekazała asp. sztab. Zych.
Zniszczenie mienia i groźby wobec dziecka
Jak dodała, mundurowi ustalili również, że dzień wcześniej 33-latek wszczął awanturę w mieszkaniu swojej byłej partnerki. Podczas zdarzenia mężczyzna uszkodził telefon oraz drzwi wejściowe. Miał też grozić pobiciem... przebywającemu pod jej opieką dziecku.
- Policjanci i prokurator złożyli do sądu wniosek o zastosowanie wobec zatrzymanego tymczasowego aresztowania. Został on rozpatrzony pozytywnie i mężczyzna najbliższe trzy miesiące spędzi za kratkami. Popełnione przez niego przestępstwa zagrożone są karą nawet pięciu lat pozbawienia wolności - podkreśliła oficer prasowa Komendanta Powiatowego Policji w Grodzisku Mazowieckim.
15-latka udawała policjantkę. Cztery osoby zatrzymane w sprawie - zobacz zdjęcia: