Były ksiądz Sławomir A. pracował jako barman w Wielkiej Brytanii. Kiedy odpowie za pedofilię?

2026-05-22 9:00

Sławomir A. (56 l.), były duchowny z diecezji siedleckiej, był ścigany międzynarodowym listem gończym oraz czerwoną notą Interpolu za przestępstwa na tle seksualnym wobec osób nieletnich. Brytyjska Narodowa Agencja ds. Przestępczości (NCA) ujęła go na Wyspie Man. Na ten moment nie jest jasne, kiedy mężczyzna zostanie przekazany polskiemu wymiarowi sprawiedliwości za swoje szokujące przewinienia. Trwa skomplikowana procedura ekstradycyjna, a doniesienia z siedleckiej prokuratury nie napawają optymizmem.

Śledztwo w Siedlcach. Zastraszające ustalenia w sprawie Sławomira A.

Od lutego 2022 roku śledczy z Prokuratury Okręgowej w Siedlcach badają sprawę wykorzystywania seksualnego nieletnich przez Sławomira A. Mężczyzna miał dopuszczać się tych czynów, gdy organizował zajęcia muzyczne dla młodzieży przy lokalnej kurii. Zebrano bardzo szeroki materiał dowodowy, który w dużej mierze opiera się na relacjach samych ofiar. Najmłodsza z poszkodowanych dziewczynek w chwili popełnienia przez niego przestępstwa nie miała nawet 15 lat.

Według ustaleń organów ścigania, były duchowny w okresie od 2006 do 2017 roku wykorzystywał zaufanie wynikające z jego pozycji jako księdza oraz nauczyciela muzyki. W tym czasie doprowadził pięć dziewczynek do obcowania płciowego oraz poddania się innym czynnościom seksualnym. Łącznie Sławomir A. usłyszał aż 25 zarzutów.

Zgodnie z oficjalnym komunikatem wydanym przez diecezję siedlecką, Sławomir A. utracił status duchownego w 2019 roku. Co istotne, przyczyną usunięcia go ze stanu kapłańskiego nie były wspomniane oskarżenia o pedofilię, ponieważ te ujrzały światło dzienne znacznie później.

Poszukiwania Interpolu. Sławomir A. ukrywał się w brytyjskim pubie

Podejrzany przez długi czas skutecznie unikał odpowiedzialności karnej, znikając z radarów służb. Wystawiono za nim list gończy, a także czerwoną notę Interpolu. Dzięki intensywnym działaniom Narodowej Agencji ds. Przestępczości (NCA) z Wielkiej Brytanii udało się zlokalizować miejsce jego pobytu na wyspie Man. Mężczyzna znalazł tam zatrudnienie i pracował jako barman w lokalnym pubie.

Po skutecznym ujęciu zbiega, przetransportowano go do Londynu, gdzie stanął przed obliczem Westminster Magistrates Court. Sławomir A. stanowczo odmówił dobrowolnego poddania się ekstradycji do Polski. W rezultacie brytyjski sąd podjął decyzję o umieszczeniu go w areszcie na czas trwania procedury.

Procedura ekstradycyjna Sławomira A. Prokuratura Okręgowa zabiera głos

Niestety, wciąż nie ma pewności, kiedy Sławomir A. zasiądzie na ławie oskarżonych w Polsce, by odpowiedzieć za krzywdzenie małoletnich dziewcząt. Kwestia oficjalnego sprowadzenia mężczyzny do kraju wciąż pozostaje w toku.

„Strona brytyjska w marcu bieżącego roku zwróciła się z wnioskiem o przekazanie dodatkowych materiałów niezbędnych do kontynuowania procedury ekstradycyjnej. Żądane materiały zostały wysłane stronie brytyjskiej. Z posiadanych przez Prokuraturę Okręgową w Siedlcach informacji wynika, że wyznaczona na dzień 5 maja 2026 r. rozprawa ekstradycyjna nie odbyła się. Jednocześnie na chwilę obecną nie jesteśmy w posiadaniu informacji, czy został ustalony nowy termin posiedzenia” - przekazał „Super Expressowi” Bartłomiej Świderski, rzecznik prasowy Prokuratury Okręgowej w Siedlcach.

Wszystko wskazuje na to, że proces przekazania Sławomira A. polskim organom ścigania będzie bardzo skomplikowany i rozciągnięty w czasie. „Strona brytyjska wskazuje, iż postępowanie sądowe może mieć charakter długotrwały, wobec czego na obecnym etapie nie jest możliwe precyzyjne określenie ram czasowych jego zakończenia” - wyjaśnił prok. Świderski.

Lubieżny ksiądz skazany