Celował w wille dyplomatów. Policja zatrzymała 70-latka

2026-05-28 18:58

Funkcjonariusze z warszawskiego Mokotowa zatrzymali 70-latka. Mundurowi przekazali, że mężczyzna jest podejrzany o kradzieże i naruszenie miru domowego na terenach posesji należących do przedstawicieli placówek dyplomatycznych. Usłyszał już siedem zarzutów.

Wchodził na posesje dyplomatów w Warszawie

Według informacji przekazanych przez asp. szt. Martę Haberską z Komendy Rejonowej Policji Warszawa II, mężczyzna "grasował" głównie w rejonie Mokotowa i Wilanowa, wybierając na cel domy przedstawicieli placówek dyplomatycznych. Mężczyzna dostawał się na cudze posesje, wykorzystując niezabezpieczone furtki lub drzwi.

- Do pierwszego zdarzenia doszło na początku lutego na terenie Wilanowa, gdzie mężczyzna wtargnął na teren ogrodzonej posesji zamieszkiwanej przez dyplomatę jednego z państw Ameryki Południowej. Następnie przy ulicy Kosiarzy wszedł do wnętrza domu, tym razem osoby prywatnej, skąd ukradł między innymi telefon komórkowy, dokumenty, klucze oraz pieniądze. Straty oszacowano na około 1 400 złotych - poinformowała mundurowa.

Kolejne zdarzenia odnotowano w maju. Wtedy też podejrzany miał próbować dostać się na teren rezydencji dyplomatów ze Stanów Zjednoczonych. Policjanci ustalili, że pojawiał się również ponownie w okolicach wilanowskich posiadłości. W toku prowadzonych działań funkcjonariusze drobiazgowo przeanalizowali zabezpieczone nagrania z monitoringu, zabezpieczyli dowody oraz ustalili rysopis i sposób działania mężczyzny.

70-latek w rękach mokotowskiej policji

- Jak się okazało, podejrzanym jest 70-letni mężczyzna, wcześniej notowany za podobne przestępstwa przeciwko mieniu, w tym włamania do rezydencji dyplomatycznych oraz kradzieże mieszkaniowe. Niedawno też zakończył odbywanie kary w jednym z zakładów karnych - podała asp. szt. Haberska.

Policjanci zatrzymali mężczyznę na jednej z mokotowskich ulic. Jechał na rowerze i miał przy sobie elementy odzieży odpowiadające tym z nagrań kamer monitoringu. 70-latek usłyszał w sumie siedem zarzutów dotyczących kradzieży oraz naruszenia miru domowego i został objęty dozorem policyjnym. - Może mu grozić do pięciu lat pozbawienia wolności. W przypadku działania w warunkach recydywy, sąd może wymierzyć karę w górnej granicy ustawowego zagrożenia zwiększonego o połowę. Postępowanie nadzoruje Prokuratura Rejonowa Warszawa-Ursynów - dodała mundurowa.

Rozmowa na Plus
Kobieta w mundurze – blaski i cienie służby w policji
Łódzcy policjanci uratowali mężczyznę z pożaru