Spis treści
Wcześniej sytuacja wyglądała zupełnie inaczej, bo honorowi dawcy w dniu donacji mogli parkować samochody za darmo przy ulicy Cegłowskiej. Takie zasady jasno wynikały z wcześniejszego regulaminu, który zwalniał z opłat kierowców uczestniczących w akcjach krwiodawstwa.
Oddajesz krew? Płać
Jednak przepisy uległy zmianie, o czym 12 lutego poinformowało Regionalne Centrum Krwiodawstwa i Krwiolecznictwa w Warszawie. Dawcy dowiedzieli się, że za postój pod Szpitalem Bielańskim muszą teraz płacić jak każdy inny kierowca, a RCKiK zapewniło, że próbuje znaleźć wyjście z sytuacji, choć decyzja zapadła bez ich udziału.
Dla wielu osób koszty mogą być zaporowe, gdyż jedna godzina parkowania kosztuje 8 złotych. Ta stawka znalazła się w dokumentach dotyczących dzierżawy placu w latach 2025–2030. Niestety, procedura oddawania krwi często bywa czasochłonna – obejmuje rejestrację, badania, pobranie krwi i późniejszą regenerację. Przykładem jest dawca, który za czterogodzinną wizytę musiał uregulować 32 złote.
Internet szybko zareagował na wprowadzane zmiany, co wywołało ożywioną wymianę zdań. Komentujący podkreślali, że pobieranie pieniędzy od pacjentów za parking przed szpitalem to skandal i przypominali, że dawniej dawcy krwi mogli korzystać z darmowych miejsc.
Dlatego wielu chętnych do oddania krwi nie chce narażać się na dodatkowe koszty i wybiera inne punkty pobrań.
Problem także dla osób z niepełnosprawnościami
Wprowadzone obostrzenia finansowe są wyjątkowo uciążliwe dla pacjentów z trudnościami w poruszaniu się. W takich przypadkach nie ma mowy o parkowaniu auta daleko od wejścia, a wizyty u specjalistów zazwyczaj pochłaniają mnóstwo czasu.
W sieci pojawia się mnóstwo głosów oburzenia na ten temat. Jeden z komentatorów zwrócił uwagę, że musiał zapłacić 8 zł za spóźnienie o 22 sekundy powyżej darmowego kwadransa. Pytał retorycznie, jak w tej sytuacji mają radzić sobie niepełnosprawni spędzający godziny przed gabinetem.
Szpital odsyła do miasta, miasto do szpitala
Nasza redakcja próbowała ustalić, jakie były powody zmiany regulaminu i czy nikt nie pomyślał, że uderzy to w krwiodawców. Jak dotąd nie dostaliśmy żadnego oficjalnego komunikatu na ten temat.
Początkowo zadaliśmy pytania władzom Szpitala Bielańskiego. Otrzymaliśmy odpowiedź, że to miejska placówka, dlatego wszelkie pytania o płatny parking należy kierować do warszawskiego ratusza.
Gdy nawiązaliśmy kontakt z urzędnikami miejskimi, ci stwierdzili, że wyjaśnień w tej kwestii nie udzielają. Urząd zapewnił, że wkrótce odezwie się do nas ktoś ze szpitala, ale nadal czekamy na odzew.
Po tych bezowocnych próbach uzyskania informacji wciąż nie wiadomo, dlaczego dawcy krwi stracili przywilej bezpłatnego parkowania. Jedyne, co przekazał nam pracownik Szpitala Bielańskiego to uwaga, że płatne strefy funkcjonują w wielu warszawskich placówkach medycznych.
Dla osób pragnących pomagać innym poprzez krwiodawstwo, to żadne wytłumaczenie.