Czarna seria ataków w polskich szkołach. Kids Alert ucina doniesienia

Tragedia w Ostrołęce, śmiertelny atak w Leszczydole-Nowinach oraz groźby w Sierpcu wstrząsnęły Polską. Szybko pojawiły się spekulacje, że za falą szkolnej przemocy stoi niebezpieczny challenge z sieci. Specjaliści z Kids Alert w specjalnym komunikacie definitywnie ucięli te doniesienia.

Fale przemocy rozpoczął 19-letni uczeń Zespołu Szkół Zawodowych nr 4 w Ostrołęce, który w środę 7 października wyciągnął nóż z plecaka i zranił dziewięć osób, w tym uczniów i nauczycieli. Na miejscu policyjni pirotechnicy znaleźli również ładunek wybuchowy domowej roboty ukryty w plecaku, który sprawca porzucił w klasie. Plecak został wyrzucony przez okno przez przypadkową osobę, gdy zaczął dymić. Kolejny koszmar rozegrał się w czwartek, 8 października, w Szkole Podstawowej im. Jana Pawła II. Piętnastoletni były uczeń wtargnął na teren placówki, śmiertelnie raniąc nożem woźną oraz atakując dyrektora i nauczycielkę. Z kolei w Sierpcu funkcjonariusze zatrzymali 17-latka, który otwarcie mówił znajomym, że zamierza „zrobić coś złego w szkole”. Podczas przeszukania zabezpieczono u niego dwa noże, a analiza jego telefonu wykazała, że aktywnie wyszukiwał w internecie informacji dotyczących planowania ataków.

Ataki w szkołach to nie efekt niebezpiecznego wyzwania?

Po serii brutalnych incydentów zaczęto szukać wspólnego mianownika. W sieci zaczęły krążyć informacje o rzekomym internetowym wyzwaniu, które miałoby prowokować młodzież. Zespół Kids Alert opublikował w tej sprawie oficjalne oświadczenie, w którym jednoznacznie zaprzecza, aby za atakami stała jakakolwiek internetowa gra lub challenge.

„W ramach prowadzonego monitoringu nie stwierdziliśmy istnienia żadnego internetowego wyzwania polegającego na przychodzeniu do szkół z nożami i atakowaniu innych osób"

Eksperci z Kids Alert podkreślili, że ich oświadczenie to wynik szczegółowej analizy internetowych trendów, a nie jedynie domysłów.

”Nie opieramy tego stanowiska na przypuszczeniach. Aktywnie monitorujemy przestrzeń internetową, identyfikując niebezpieczne zjawiska, trendy, społeczności i treści mogące stanowić zagrożenie dla dzieci i młodzieży. W ramach prowadzonego monitoringu nie stwierdziliśmy istnienia żadnego internetowego wyzwania polegającego na przychodzeniu do szkół z nożami i atakowaniu innych osób."

Program Kids Alert, którego zadaniem jest ochrona nieletnich przed zagrożeniami w internecie, działa na rynku od 2025 roku i na bieżąco analizuje aktywność młodzieży w sieci.

19-latek z Ostrołęki doprowadzony do prokuratury

ROLKI