Warszawa tuż po inwazji Rosji na Ukrainę - archiwalne zdjęcia
Poranek 24 lutego 2022 r. przyniósł Warszawiakom nową, niepokojącą rzeczywistość. Na ulicach miasta wyczuwalne było napięcie, które jednak szybko przekuło się w niespotykaną mobilizację społeczną. Reakcja była natychmiastowa - w ciągu kilku godzin zorganizowano pierwsze punkty przyjmowania darów. Mieszkańcy masowo wykorzystywali media społecznościowe do koordynacji pomocy, ustalając, gdzie najbardziej potrzebne są śpiwory, środki czystości czy prowiant.
Kluczowymi punktami na mapie pomocowej stały się stołeczne dworce kolejowe: Centralny, Wschodni oraz Zachodni. To tam trafiały pierwsze fale uchodźców szukających bezpiecznego schronienia. W halach dworcowych błyskawicznie pojawili się wolontariusze, którzy serwowali gorące napoje i posiłki. Warszawiacy wykazali się ogromną otwartością, często spontanicznie zapraszając uchodźców pod swój dach, bez zbędnych formalności.
Przestrzeń miejska szybko wypełniła się ukraińskimi symbolami narodowymi. Charakterystyczne niebiesko-żółte iluminacje rozświetliły najważniejsze obiekty w stolicy, a na mostach i fasadach kamienic zawisły transparenty wyrażające solidarność z walczącym narodem. Organizacją zbiórek pieniędzy i leków zajęły się lokalne szkoły, uczelnie oraz parafie. Nie zabrakło również licznych protestów sprzeciwiających się rosyjskiej agresji.
Mimo upływu czterech lat od rozpoczęcia ataku, Warszawa pozostaje kluczowym ośrodkiem wsparcia dla wschodnich sąsiadów. Wielu obywateli Ukrainy znalazło tu stałe zatrudnienie i nowy dom. Kolejna rocznica wybuchu wojny stanowi okazję do wspomnienia tamtych dramatycznych chwil, strachu i łez, ale przede wszystkim niezwykłej jedności, jaką wykazali się mieszkańcy stolicy w godzinie próby.