Dolewała koleżance do herbaty żrące chemikalia. Jest akt oskarżenia

Prokuratura Okręgowa w Warszawie skierowała do sądu akt oskarżenia przeciwko 57-letniej Małgorzacie W., która miała dolewać koleżance z pracy żrące chemikalia do szklanek i butelek z napojami. Kobieta usłyszała zarzut usiłowania spowodowania ciężkiego uszczerbku na zdrowiu. Grozi jej kara od 3 do 20 lat więzienia.

Herbata
Autor: Pixabay.com

Śledczy ustalili, że Małgorzata W., zatrudniona w firmie sprzątającej, w wyniku konfliktu z koleżanką z pracy zaczęła dolewać jej do napojów środki czyszczące o silnym działaniu żrącym. Pokrzywdzona od połowy listopada 2024 roku zaczęła zauważać zmiany smaku i koloru napojów, a po ich spożyciu odczuwała silne dolegliwości – bóle brzucha, pieczenie w gardle, duszności i utraty przytomności. Z czasem stan zdrowia kobiety pogorszył się na tyle, że stwierdzono u niej oparzenia błony śluzowej jamy ustnej i przełyku.

Podejrzenia pokrzywdzonej potwierdziła prowokacja – za pomocą ukrytej kamery nagrała, jak Małgorzata W. dolewa do jej kubka preparat przeznaczony do usuwania kamienia i rdzy. Badania toksykologiczne wykazały w zabezpieczonych napojach detergenty anionowe i niejonowe w stężeniach typowych dla środków czyszczących. Eksperci ocenili, że długotrwałe spożywanie takich substancji groziło m.in. perforacją przewodu pokarmowego.

W sprawie oskarżona została także 69-letnia Elżbieta D., która wiedziała o działaniach koleżanki, ale nikogo nie powiadomiła. Usłyszała zarzut karalnego zaniechania zawiadomienia o przestępstwie i grozi jej do 3 lat więzienia. Kobieta została objęta policyjnym dozorem.

Małgorzata W. nie była wcześniej karana. Po zatrzymaniu trafiła do aresztu, w którym przebywa do dziś. Podczas przesłuchań częściowo przyznała się do winy, twierdząc, że „kilkukrotnie dolała płynu do szyb”, ale zaprzeczyła, by chciała wyrządzić ciężką krzywdę koleżance.

Potężne utrudnienia dla kierowców w Warszawie. Zaraz się zacznie! Tędy nie przejedziesz do końca roku

ROLKI