Dominik stracił nogi, pomagając z wózkiem. Kierownik pociągu usłyszał zarzuty i trafił do szpitala

2026-06-09 12:44

17-letni Dominik zapłacił straszliwą cenę za pomoc przy wynoszeniu wózka dziecięcego z pociągu. Stracił obie nogi i część dłoni. Po miesiącach śledztwa w sprawie wypadku w Woli Bierwieckiej prokuratura przedstawiła zarzuty kierownikowi pociągu Kolei Mazowieckich. Kontrola w firmie wykazała dodatkowo kilkadziesiąt rażących nieprawidłowości związanych z tą sprawą.

17-letni Dominik w wypadku stracił obie nogi. Wstrząsające wyniki kontroli! Cała lista uchybień!

i

Autor: Paweł Dąbrowski/Super Express & Archiwum prywatne

Kierownik pociągu z zarzutami ws. 17-letniego Dominika

Kierownik pociągu Kolei Mazowieckich 9 czerwca usłyszał zarzut spowodowania wypadku w ruchu lądowym. Tragedia, której sprawa dotyczy, rozegrała się 14 lutego w miejscowości Wola Bierwiecka w okolicach Radomia.

Wszystko wydarzyło się, gdy 17-letni Dominik chciał pomóc wydostać dziecięcy wózek na peron. Gdy próbował wrócić do wagonu, drzwi przytrzasnęły jego dłoń, a pociąg nagle ruszył. Nastolatek został uwięziony między składem a betonową krawędzią peronu. Pociąg stanął dopiero po przejechaniu kilkudziesięciu metrów.

Dominik walczył o życie, a jego obrażenia były katastrofalne. Ostatecznie przeżył, ale lekarze musieli amputować mu obie nogi i fragment prawej ręki. Chłopak spędził w szpitalu dwa miesiące i od tej pory zmaga się z długą, wymagającą rehabilitacją.

Karetka zabrała kierownika pociągu

Jak przekazali śledczy z Radomia, podczas stawiania zarzutów kierownik pociągu zasłabł i twierdził, że prokuratora widzi jak przez szybę. Konieczne było wezwanie zespołu ratownictwa medycznego, który przetransportował podejrzanego do szpitala. W związku z tym formalne przedstawienie zarzutów musi zostać powtórzone. Prokuratura zadecyduje o ewentualnych środkach zapobiegawczych dopiero po ponownym przesłuchaniu mężczyzny.

Liczne uchybienia

W maju Urząd Transportu Kolejowego ujawnił wstępne wyniki śledztwa dotyczącego tej tragedii. Kontrolerzy doliczyli się aż 24 nieprawidłowości po stronie przewoźnika. Wśród nich znalazły się:

  • brak właściwej obserwacji wymiany podróżnych przez kierownika pociągu,
  • brak właściwej obserwacji peronu za pomocą kamer zewnętrznych przez maszynistę w trakcie rozruchu pociągu,
  • rozmów z wykorzystaniem urządzeń radiołączności pociągowej niezgodnie z obowiązującymi przepisami,
  • brak synchronizacji urządzeń w zakresie czasu wystąpienia zdarzenia,
  • brak właściwego prowadzenia dokumentacji pociągowej.

Firma, której pociąg brał udział w wypadku, nie zgadza się z wynikami kontroli, zaproponowała również pomoc poszkodowanemu. Dominik od dawna fascynował się pociągami. Koleje Mazowieckie zadeklarowały przyznanie mu stypendium naukowego na rozwój tej pasji, a w przyszłości nawet zatrudnienie w swoich strukturach, o ile tylko zechce.

Piknik charytatywny dla Dominika Hołuja w Białobrzegach:

Piknik charytatywny dla Dominika Hołuja w Białobrzegach