Spis treści
Kierownik pociągu z zarzutami ws. 17-letniego Dominika
Kierownik pociągu Kolei Mazowieckich 9 czerwca usłyszał zarzut spowodowania wypadku w ruchu lądowym. Tragedia, której sprawa dotyczy, rozegrała się 14 lutego w miejscowości Wola Bierwiecka w okolicach Radomia.
Wszystko wydarzyło się, gdy 17-letni Dominik chciał pomóc wydostać dziecięcy wózek na peron. Gdy próbował wrócić do wagonu, drzwi przytrzasnęły jego dłoń, a pociąg nagle ruszył. Nastolatek został uwięziony między składem a betonową krawędzią peronu. Pociąg stanął dopiero po przejechaniu kilkudziesięciu metrów.
Dominik walczył o życie, a jego obrażenia były katastrofalne. Ostatecznie przeżył, ale lekarze musieli amputować mu obie nogi i fragment prawej ręki. Chłopak spędził w szpitalu dwa miesiące i od tej pory zmaga się z długą, wymagającą rehabilitacją.
Karetka zabrała kierownika pociągu
Jak przekazali śledczy z Radomia, podczas stawiania zarzutów kierownik pociągu zasłabł i twierdził, że prokuratora widzi jak przez szybę. Konieczne było wezwanie zespołu ratownictwa medycznego, który przetransportował podejrzanego do szpitala. W związku z tym formalne przedstawienie zarzutów musi zostać powtórzone. Prokuratura zadecyduje o ewentualnych środkach zapobiegawczych dopiero po ponownym przesłuchaniu mężczyzny.
Liczne uchybienia
W maju Urząd Transportu Kolejowego ujawnił wstępne wyniki śledztwa dotyczącego tej tragedii. Kontrolerzy doliczyli się aż 24 nieprawidłowości po stronie przewoźnika. Wśród nich znalazły się:
- brak właściwej obserwacji wymiany podróżnych przez kierownika pociągu,
- brak właściwej obserwacji peronu za pomocą kamer zewnętrznych przez maszynistę w trakcie rozruchu pociągu,
- rozmów z wykorzystaniem urządzeń radiołączności pociągowej niezgodnie z obowiązującymi przepisami,
- brak synchronizacji urządzeń w zakresie czasu wystąpienia zdarzenia,
- brak właściwego prowadzenia dokumentacji pociągowej.
Firma, której pociąg brał udział w wypadku, nie zgadza się z wynikami kontroli, zaproponowała również pomoc poszkodowanemu. Dominik od dawna fascynował się pociągami. Koleje Mazowieckie zadeklarowały przyznanie mu stypendium naukowego na rozwój tej pasji, a w przyszłości nawet zatrudnienie w swoich strukturach, o ile tylko zechce.
Piknik charytatywny dla Dominika Hołuja w Białobrzegach: