Donald Tusk zabiera głos w sprawie Marszu Niepodległości. Jest oficjalna decyzja

Spekulacje dotyczące tegorocznego Marszu Niepodległości zostały definitywnie ucięte. Premier Donald Tusk zdementował plotki o rzekomym odwołaniu warszawskiego zgromadzenia w związku z krakowską tragedią i potwierdził, że wydarzenie dojdzie do skutku. Choć decyzja jest ostateczna, szef rządu skierował do organizatorów oraz uczestników stanowczy apel dotyczący kwestii bezpieczeństwa.

Budynek mieszkalny w nocy. Na miniaturze premier Donald Tusk. O Marszu Niepodległości przeczytasz na Eska Warszawa.
Autor: SE Art Service/Bartosz Manicz Eska

Donald Tusk o Marszu Niepodległości. Premier dementuje plotki

W związku z dramatem, jaki rozegrał się w Krakowie, w przestrzeni medialnej pojawiło się mnóstwo spekulacji dotyczących ewentualnego zablokowania organizacji warszawskiego Marszu Niepodległości. W niedzielę, 8 listopada, stanowisko w tej kwestii oficjalnie przedstawił szef rządu Donald Tusk.

Nikt nie zamierza zakazać marszu Niepodległości. Spekulacje w tej sprawie to zwykła dezinformacja − napisał szef rządu na portalu X.

Deklaracja ta otwiera drogę do przeprowadzenia jednego z najliczniejszych cyklicznych zgromadzeń organizowanych na terenie naszego kraju.

Apel Donalda Tuska przed Świętem Niepodległości i tło tragedii w Krakowie

Dopuszczenie do organizacji przemarszu nie zwalnia jednak z zadumy nad ostatnimi dramatycznymi zajściami. Szef rządu wyraził się bardzo precyzyjnie i wezwał do spokojnego oraz godnego obchodzenia Święta Niepodległości. Skierował też bezpośrednią prośbę do manifestujących, aby wystrzegali się agresywnych zachowań i szanowali funkcjonariuszy policji dbających o bezpieczeństwo na trasie wydarzenia.

Polityk zaapelował także o rezygnację z organizowania wszelkich kontrmanifestacji. W ocenie Donalda Tuska takie inicjatywy mogłyby stworzyć dodatkowe niebezpieczeństwo na warszawskich ulicach i skomplikować działania służb porządkowych.

W tej smutnej chwili liczę na Waszą odpowiedzialność i głęboką refleksję − podsumował premier, nawiązując do atmosfery żałoby po zamachu.

Wystąpienie szefa rządu ma bezpośredni związek z wstrząsającym dla całego kraju sobotnim zamachem. Na krakowskim Rynku Głównym po godzinie 15 uzbrojony 24-latek otworzył ogień do przechodniów. Bilans tego ataku to sześć ofiar śmiertelnych oraz szesnastu rannych, wśród których znalazło się dwóch policjantów.

Napastnik jest ponadto podejrzewany o zabójstwo trzech osób ze swojej najbliższej rodziny. Po tych dramatycznych wydarzeniach władze Krakowa wprowadziły żałobę miejską trwającą do 11 listopada, natomiast na terenie całego kraju zarządzono dwudniową żałobę narodową.

Sonda
Byłeś/-aś na Marszu Niepodległości?
 

ROLKI