Dramat w Radomiu. Radny Jan Pszczoła zmarł po burzliwej sesji. „Panie świeć nad jego duszą”

2026-02-22 12:41

Nie żyje Jan Pszczoła, wieloletni radny związany z Nową Lewicą. 78-letni samorządowiec trafił do szpitala po dramatycznej sesji rady miasta. Po burzliwej debacie zasłabł i doznał wylewu. Jego stan od początku był ciężki. W niedzielę nad ranem nadeszła najgorsza wiadomość.

Dramat w Radomiu. Radny Jan Pszczoła zmarł po burzliwej sesji. „Panie świeć nad jego duszą”

i

Autor: Radosław Witkowski/ Facebook

Jan Pszczoła nie żyje. Radny Nowej Lewicy zmarł po sesji rady miasta

O śmierci ojca poinformował w mediach społecznościowych jego syn. Jan Pszczoła był jedną z najbardziej rozpoznawalnych postaci radomskiego samorządu. Od lat angażował się w sprawy mieszkańców i aktywnie uczestniczył w pracach rady miasta.

Do tragedii doszło po wyjątkowo napiętej sesji, która została zwołana na wniosek radnych PiS. Domagali się oni potępienia władz miasta za zorganizowanie potańcówki w stylu PRL na rozpoczęcie obchodów 50. rocznicy Czerwca’76. W imprezie brała udział m.in. wiceprezydent Radomia Marta Michalska-Wilk. W sieci pojawiło się zdjęcie, na którym zastępca prezydenta pozuje z dwoma mężczyznami przebranymi za funkcjonariuszy MO i ZOMO.

W mediach społecznościowych zawrzało. „Co za wstyd i kompromitacja”, „Potańcówka na grobach jako pamięć ofiar Czerwca ’76? Jako pamięć 'ścieżek zdrowia'?”, „Hańba! Napluliście ofiarom tych dni w twarz!” − pisano w komentarzach. W podobnym tonie wypowiadali się działacze PiS.

Burzliwa sesja rady miasta w Radomiu

Jak słyszę czasem od obecnych władz, że nie należy uprawiać polityki na grobach, nie należy na ofiarach i na grobach ofiar urządzać sobie tańców, a wy właśnie tutaj w Radomiu − na tych grobach ofiar urządziliście sobie takie harce, takie tańce, kpiny, i powinniście po prostu odejść, jeżeli macie jeszcze jakiś cień honoru − mówił poseł PiS Marek Suski podczas sesji.

Władz miasta bronił szef klubu radnych KO Dawid Ruszczyk. − Dzisiaj mamy akt teatru politycznego. Nie nawoływaliście do rozmowy, dialogu, debaty, tylko do tego, żeby linczować. Ten cyfrowy lincz, który się wydarzył, przerósł już wszystkie możliwe granice − powiedział do działaczy Prawa i Sprawiedliwości.

Ostatnie chwile Jana Pszczoły

Jan Pszczoła zabrał głos jako ostatni. Po zakończeniu posiedzenia część osób zaczęła skandować hasło „Precz z komuną”. Niektórzy bezpośrednio atakowali słownie 78-letniego radnego. Nagle poczuł się źle. Został przewieziony karetką do szpitala. Lekarze stwierdzili wylew.

W sobotę głos zabrali m.in. prezydent Radomia Radosław Witkowski oraz wicewojewoda mazowiecki, wyrażając sprzeciw wobec hejtu i słownej agresji podczas debat publicznych.

W niedzielę prezydent napisał: − Dziś nad ranem dotarła do mnie bardzo smutna informacja. Zmarł nasz kolega, Radny Lewicy Jan Pszczoła. To ogromna strata dla naszej wspólnoty samorządowej i całego Radomia. Odszedł człowiek, który przez lata z oddaniem i zaangażowaniem pracował na rzecz mieszkańców naszego miasta. Był radnym, ale przede wszystkim był dobrym, życzliwym człowiekiem - otwartym na rozmowę, gotowym do współpracy ponad podziałami. Jego głos w dyskusjach był zawsze wyważony, merytoryczny i pełen szacunku dla innych. Pozostanie w naszej pamięci jako osoba, dla której służba publiczna była prawdziwą misją.

Adam Duszyk, Radny Rady Miejskiej w Radomiu w mediach społecznościowych napisał: − Janku, nigdy nie zapomnę Twojego uśmiechu, wysokiej kultury osobistej i pogody ducha. Spoczywaj w pokoju. W nocy z soboty na niedzielę odszedł od nas wybitny samorządowiec, kochający swoje miasto Radomianin, dobry i uczciwy człowiek. Panie świeć nad jego duszą.