Koszmar na Mazowszu. Sześć osób rannych po zderzeniu Forda i BMW

2026-07-07 12:19

Dramatyczne sceny rozegrały się w miejscowości Stare Boryszewo na drodze wojewódzkiej nr 567. Zderzenie forda i BMW miało tak ogromną siłę, że jeden z pojazdów wylądował na boku. Służby medyczne przetransportowały do placówek medycznych sześć poszkodowanych osób. Strażacy musieli użyć specjalistycznego sprzętu, by uwolnić uwięzionego pasażera.

  • Do groźnego zdarzenia doszło na trasie wojewódzkiej numer 567 w pobliżu miejscowości Stare Boryszewo.
  • Uderzenie było tak silne, że ford przewrócił się na bok, uwięziwszy jednego z uczestników wewnątrz pojazdu.
  • Sześć poszkodowanych osób przetransportowano do okolicznych szpitali, a ruch na trasie zablokowano na wiele godzin.

Zderzenie Forda z BMW w Starym Boryszewie

Do dramatycznego incydentu doszło tuż po godzinie 21.30 na trasie w Starym Boryszewie. Ze wstępnych raportów funkcjonariuszy wynika, że 37-letni mężczyzna prowadzący forda zignorował zasady pierwszeństwa, doprowadzając do zderzenia z BMW prowadzonym przez 18-latka. W wyniku potężnego uderzenia pierwszy z samochodów natychmiast przewrócił się na bok. Do akcji ratunkowej błyskawicznie skierowano cztery ekipy strażackie, karetki pogotowia oraz patrole policji.

Ranni pasażerowie BMW i Forda trafili pod opiekę lekarzy

Bilans wieczornego zdarzenia to łącznie sześciu poszkodowanych. Karetki zabrały z miejsca wypadku obu kierujących, a także 35-letnią kobietę jadącą fordem oraz troje 18-letnich pasażerów BMW. Początkowo nie ujawniono szczegółowych informacji na temat ich zdrowia. W aucie osobowym, gdzie jedna z osób utknęła we wraku. Konieczne okazało się rozcinanie karoserii specjalnymi nożycami hydraulicznymi przez strażaków.

Droga wojewódzka nr 567 na odcinku od Płocka w stronę Rogozina została całkowicie wyłączona z ruchu. W tym samym czasie mundurowi dokładnie badali miejsce incydentu, gromadząc dowody niezbędne do rekonstrukcji tragicznych wydarzeń.

- Kierujący fordem trafił do szpitala w stanie zagrażającym życiu. Jeśli chodzi o trzeźwość kierowców, pobrano krew do dalszych badań. Zabezpieczone zostały też ślady i nagrania, a dokładne przyczyny wypadku będą jeszcze wyjaśniane - przekazała se.pl podkom. Monika Jakubowska, oficer prasowy Komendanta Miejskiego Policji w Płocku.

Wielki pożar autobusu na Pradze w Warszawie. Spłonęło wszystko!