Dron zniszczył lokomotywę pociągu z Kijowa do Warszawy
Bardzo groźne zdarzenie na pograniczu ukraińsko-polskim. W niedzielę, 13 września rosyjski bezzałogowiec uderzył w lokomotywę pociągu pasażerskiego relacji Kijów-Warszawa. W chwili ataku skład zmierzający do stolicy naszego kraju znajdował się po stronie ukraińskiej, zaledwie 2 kilometry od granicy z Polską.
Jak relacjonują ukraińskie media w ataku nikt nie ucierpiał. Załoga pociągu i pasażerowie została bowiem wcześniej uprzedzona przed nadlatującym dronem, dzięki czemu zdołała się uratować.
Groźne ataki Rosjan tuż przy granicy z Polską
Ten weekend obfituje w niebezpieczne incydenty tuż przy granicy Ukrainy z Polską. Jak przekazał szef MON, Władysław Kosiniak-Kamysz jeden z dronów atakujących w niedzielę Ukrainę uderzył kilometr od granicy z Polską, a drugi z nich – pięć kilometrów. Minister sprecyzował, że były to odrzutowe drony Geran-5. Jednocześnie polityk zapewnił, że nie doszło do naruszenia naszej granicy a polskie służby (w tym samoloty F16, śmigłowce i samolot rozpoznania powietrznego SAAB) śledziły lot bezzałogowców.
Dron, który spadł niespełna kilometr od granicy uderzył w ciężarówkę nieopodal polsko-ukraińskiego przejścia granicznego Dorohusk-Jagodzin.
W ciągu ostatniej doby mieszkańcy województw podkarpackiego i lubelskiego dostali w związku z ostrzałem zachodniej Ukrainy aż 3 alerty RCB, w tym dwa około godziny 4 nad ranem.
Aż 63% Polaków obawia się o bezpieczeństwo nieba. Czy Polska jest gotowa na rosyjskie drony i pociski?: