Spis treści
Osobówka wjechała pod pociąg w Podkowie Leśnej
Do groźnego incydentu doszło w sobotę, 12 września około godziny 20:30. W Podkowie Leśnej (woj. mazowieckie) auto osobowe wjechało wprost pod skład Warszawskiej Kolei Dojazdowej (WKD). Zderzenie miało miejsce na przejeździe przy skrzyżowaniu ulic Brwinowskiej i Jana Pawła II, tuż przy stacji Podkowa Leśna Główna.
Służby zadziałały błyskawicznie, na miejsce wysłano trzy zastępy straży pożarnej, policję oraz ratowników medycznych. Zadysponowano także śmigłowiec Lotniczego Pogotowia Ratunkowego, który ostatecznie odwołano, gdy okazało się, że nikt nie jest poszkodowany.
Zarówno trójka podróżujących samochodem, jak i około 40 pasażerów pociągu, wyszło ze zderzenia bez szwanku. Pojazd osobowy nie doznał większych uszkodzeń i odjechał z przejazdu o własnych siłach.
Kolizja sparaliżowała jednak ruch kolejowy. Pasażerowie WKD przez wiele godzin musieli zmagać się z dużymi opóźnieniami pociągów.
Tragiczny wypadek betoniarki w Sokolnikach Suchych
Do kolizji w Podkowie Leśnej doszło zaledwie kilka dni po potwornym wypadku w Sokolnikach Suchych pod Przysuchą (woj. mazowieckie). Wówczas kierowca betoniarki zignorował czerwone światło na przejeździe, wjeżdżając wprost pod jadący pociąg Intercity „Koziołek” (relacji Lublin Główny – Szczecin Główny).
Siła uderzenia była tak ogromna, że wykoleiła się lokomotywa wraz z czterema wagonami, a samochód ciężarowy stanął w płomieniach.
Niestety, ten wypadek okazał się tragiczny w skutkach. Na miejscu zginęła 39-letnia pasażerka pierwszego wagonu, a około dwudziestu osób odniosło obrażenia. Siedmioro poszkodowanych, w tym maszynista oraz kierowca ciężarówki, było w stanie ciężkim. Pociągiem jechało wtedy około 120 pasażerów.
Ta tragedia na nowo rozbudziła dyskusję o bezpieczeństwie na polskich przejazdach kolejowych. Dwa dni po zdarzeniu część maszynistów zorganizowała ogólnopolski strajk, żądając poprawy warunków i zwiększenia bezpieczeństwa na torach.