Druh z OSP stracił wszystko w pożarze. Teraz prosi o pomoc

2026-08-28 11:38

Radosław Grabowski z OSP w Huszniewie przez lata spieszył z pomocą innym. Teraz 25-latek sam potrzebuje wsparcia. W krótkim czasie jego gospodarstwo nawiedziły dwa dramatyczne zdarzenia. Najpierw potężna wichura uszkodziła dachy, a niedługo potem ogień strawił stodołę ze sprzętem i plonami. Mężczyzna próbuje zebrać środki na powrót do normalności.

Druh OSP z Huszniewa pilnie potrzebuje pomocy po pożarze

Radosław, działając w strukturach Ochotniczej Straży Pożarnej w Huszniewie, regularnie wyjeżdżał do akcji ratunkowych. Mężczyzna z narażeniem własnego zdrowia zwalczał pożary i pomagał ofiarom wypadków komunikacyjnych.

Obecnie to on znalazł się w sytuacji bez wyjścia, tracąc dorobek całego życia z powodu nieszczęśliwego zbiegu okoliczności.

Dramat 25-latka rozpoczął się w lipcu, kiedy nad wsią przeszła gwałtowna nawałnica. Silny wiatr całkowicie zniszczył dachy na jego obiektach gospodarczych.

– To było straszne, co wtedy się działo. Wszystko trwało chwilę. Po potwornym huku zobaczyłem, że na moich budynkach nie ma dachów. Wszystko poleciało gdzieś w pola –

relacjonował poszkodowany strażak w rozmowie z reporterem „Super Expressu”.

- Z uwagi na to, że na co dzień pracuję w branży budowlanej i aby uchronić przed deszczem sprzęt, którym ją wykonuję, wszystko przeniosłem ze zniszczonych budynków do stodoły obok. Zbliżały się żniwa więc odbudowę zerwanych dachów odłożyłem na później. Musiałem najpierw zebrać plony z pól. Zboże, oraz słomę umieściłem w stodole gdzie znajdował się specjalistyczny sprzęt budowlany -

wyjaśnił 25-latek.

Pożar stodoły w Huszniewie zniszczył dorobek życia

Strażak relacjonuje, że po zakończeniu prac polowych miał zająć się remontem uszkodzonego dachu. Niestety, w sierpniu na jego gospodarstwo spadł kolejny cios.

Tym razem silny wiatr uszkodził przewody elektryczne, co doprowadziło do błyskawicznego zapłonu stodoły, w której znajdował się cały zabezpieczony majątek. Ogień bardzo szybko strawił budynek wraz z zawartością.

- Straciłem nie tylko całoroczne plony, ale i sprzęt budowlany, którym zarabiałem na życie. Zostałem z niczym -

przyznał załamany mężczyzna.

Mimo ogromnej straty, druh z Huszniewa zamierza podnieść się po tej tragedii. Ze względu na ogromne koszty odbudowy, zdecydował się założyć internetową zbiórkę funduszy, licząc na wsparcie ludzi dobrej woli. Zgromadzone pieniądze pozwolą mu wrócić do pracy zawodowej i funkcjonowania gospodarstwa.

Zbiórka na rzecz Radosława Grabowskiego jest prowadzona w serwisie pomagam.pl.

OPOWIEŚCI Z CRYPTO