Dwa ciała pod Ostrołęką przy leśnej drodze
Mrożące krew w żyłach znalezisko w okolicach Ostrołęki. Przypadkowa osoba podróżująca tamtędy dostrzegła w przydrożnym rowie roztrzaskany motorower i dwa ciała. Funkcjonariusze policji niezwłocznie po otrzymaniu zgłoszenia rozpoczęli badanie terenu i uszkodzonego jednośladu. Wkrótce na miejsce przybył również prokurator, by nadzorować działania. Informacja o makabrycznym odkryciu dotarła do służb tuż po północy, w nocy z 24 na 25 sierpnia.
Z początkowych ustaleń wynika, że do nieszczęśliwego wypadku doszło najprawdopodobniej już 24 sierpnia, na trasie prowadzącej z Nowej Wsi do miejscowości Przystań, leżących na terenie gminy Olszewo-Borki.
Służbom błyskawicznie udało się zidentyfikować zmarłych - to 49-letni Rafał L. oraz 55-letni Karol P., obaj zamieszkujący powiat ostrołęcki. Mężczyźni przemieszczali się motorowerem marki Toros Quadra.
Ślady wskazują, że kierowca motoroweru z nieznanych przyczyn zjechał na lewy pas jezdni. Następnie na pobocze i ostatecznie wpadł do przydrożnego rowu. Mężczyźni najpewniej zginęli w momencie uderzenia o konar drzewa
Zwłoki pierwszego z mężczyzn odnaleziono w bezpośrednim sąsiedztwie drzewa. Drugi z podróżujących leżał niedaleko uszkodzonego przodu jednośladu.
Tajemnica wypadku koło Ostrołęki pełna pytań
Teraz śledczy skupią się na ustaleniu, który z mężczyzn prowadził pojazd w chwili tragedii. Zwłoki zostały przekazane do szczegółowych badań sekcyjnych. Wyniki obdukcji połączone z badaniami toksykologicznymi dadzą odpowiedź na pytanie o bezpośrednią przyczynę zgonu, a także wykażą, czy mężczyźni nie byli pod wpływem alkoholu lub innych substancji zabronionych.
Śledztwo pozostaje we wczesnej fazie. Wstępne ustalono, że pokrzywdzeni przed zdarzeniem mogli przebywać na stacji paliw w m. Nowa Wieś. Koniecznym będzie uzyskanie zapisu z kamer monitoringu. Przewidziane jest m.in. powołanie właściwych biegłych m.in. w celu zrekonstruowania przebiegu zdarzenia oraz ustalenia osoby kierującej pojazdem