Dwie osoby zginęły w wypadku w Łomiankach. Zatrzymani są tak pijani, że nie można ich przesłuchać

2026-04-13 16:07

Nowe, wstrząsające informacje po tragicznym wypadku w Łomiankach pod Warszawą. Dwaj zatrzymani mężczyźni byli pijani w momencie ujęcia i do tej pory nie wytrzeźwieli. Prokuratura wstrzymuje się z przesłuchaniami, które ostatecznie zaplanowano na jutro, informuje Radio Eska

Radio ESKA Google News
  • Tragiczny wypadek w Łomiankach pod Warszawą pochłonął dwie ofiary śmiertelne, a jedna osoba została ranna.
  • Dwóch zatrzymanych mężczyzn było pod wpływem alkoholu, co uniemożliwiło przesłuchanie.
  • Policja pod nadzorem prokuratury intensywnie pracuje nad zebraniem dowodów. Kiedy odbędą się dalsze czynności?

Wypadek w Łomiankach. Zginęły dwie osoby

Jak ustaliło Radio Eska, na wtorek zaplanowano przesłuchanie dwóch mężczyzn zatrzymanych w związku z tragicznym wypadkiem w Łomiankach. W wyniku zderzenia pięciu pojazdów zginęły dwie osoby, a jedna została ranna i trafiła do szpitala. Okoliczności tragedii są wstrząsające. Jeden z samochodów biorących udział w zdarzeniu odjechał z miejsca zdarzenia. Pojazd został namierzony dopiero kilka godzin później, a osoby nim podróżujące zatrzymano.

Tak doszło do tragicznego wypadku w Warszawie. 6-letni chłopiec zginął na placu Szembeka

Są tak pijani, że nie można ich przesłuchać

Kluczowy jest jednak fakt, w jakim stanie byli zatrzymani.

- Z uwagi na fakt, że do zatrzymań doszło we wczesnych godzinach porannych i mężczyźni ci byli pod wpływem alkoholu, niemożliwe było przeprowadzenie jakichkolwiek czynności procesowych w dniu dzisiejszym - powiedział w rozmowie z Radiem Eska prok. Piotr Antoni Skiba, rzecznik Prokuratury Okręgowej w Warszawie.

Prokuratura zapowiada, że przesłuchania odbędą się dopiero, gdy zatrzymani będą trzeźwi. Śledczy w tym czasie intensywnie pracują nad zgromadzeniem materiału dowodowego.

- To, w jakim zakresie te osoby będą przesłuchiwane, uzależnione jest od czynności wykonywanych obecnie przez funkcjonariuszy policji - dodał prokurator. Obecnie prowadzone są m.in. oględziny pojazdu, którym mężczyźni mieli uciekać z miejsca tragedii.

Z kolei policja tłumaczy, że informacja o ucieczce jednego z kierowców nie została wcześniej podana do publicznej wiadomości - śledczy obawiali się, że zbyt wczesne ujawnienie szczegółów mogłoby utrudnić zatrzymanie podejrzanych.

Sonda
Czy jesteś za zaostrzeniem kar dla pijanych i naćpanych kierowców?