Egzekucja w praskiej restauracji. Zaskakujący wyrok po 24 latach od zabójstwa "Hiszpana"

2026-10-06 19:02

Trzej mężczyźni oskarżeni o udział w zabójstwie Krzysztofa K., znanego pod pseudonimem "Hiszpan", usłyszeli we wtorek (6 lutego) wyrok uniewinniający. Do brutalnej egzekucji w restauracji „Szemrana” doszło ponad dwie dekady temu. Sąd Okręgowy Warszawa-Praga uznał, że zgromadzone dowody nie pozwalały na bezsporne stwierdzenie ich winy.

20 września 2002 roku w lokalu przy ulicy Ząbkowskiej na Pradze-Północ w Warszawie miała miejsce krwawa rozprawa. Zamaskowani napastnicy około godziny 21:00 otworzyli ogień z broni maszynowej do Krzysztofa K., posługującego się pseudonimem „Hiszpan”. Mężczyzna, będący członkiem wrogiej grupy przestępczej, poniósł śmierć na miejscu zdarzenia.

Zastrzelony mężczyzna był w przeszłości ochroniarzem „Wariata”, jednego z przywódców gangu z Wołomina. Zbrodnia miała stanowić zemstę tak zwanej grupy grochowskiej za likwidację ich kompana. Tamten mężczyzna zginął kilka tygodni wcześniej od kul w pobliżu obiektu sportowego na Tarchominie.

Sprawcy przez wiele lat unikali wymiaru sprawiedliwości. Chociaż organy ścigania zdołały określić najbardziej prawdopodobny motyw zabójstwa i wskazać potencjalnych podejrzanych, brakowało mocnych dowodów. W konsekwencji śledztwo w tej sprawie zostało zakończone umorzeniem.

Sprawa Krzysztofa K. w rękach Archiwum X

Do akt tego nierozwiązanego morderstwa powrócili po dłuższym czasie policjanci z warszawskiego Archiwum X, czyli jednostki specjalizującej się w starych, niewykrytych sprawach. Ich działania wspierała Prokuratura Rejonowa Warszawa-Praga-Północ.

W sierpniu 2023 roku, po upływie 21 lat od egzekucji, dokonano pierwszych zatrzymań. Jeden z podejrzewanych ukrywał się na terytorium Ukrainy. Drugiego z mężczyzn funkcjonariusze odnaleźli i ujęli w jego miejscu pracy na terenie Warszawy.

Postępowanie sądowe wystartowało w styczniu 2025 roku. Na ławie oskarżonych znaleźli się Jakub G., znany jako „Kuba”, Jacek G., posługujący się pseudonimem „Gałus”, a także Konrad A., ps. „Gonzo”. Żaden z nich nie przyznał się do zarzucanych czynów.

Prokurator oskarżał Jakuba G. oraz Jacka G. o to, że działając w porozumieniu, oddali 10 strzałów z broni palnej do Krzysztofa K., pozbawiając go życia. Rolą Konrada A. miało być rzekomo udzielenie pomocy w zbrodni, co obejmowało dostarczenie narzędzia zbrodni oraz pojazdu użytego podczas ucieczki.

Z ustaleń śledztwa wynikało, że w zabójstwie miał też brać udział Sułtan S., jednak mężczyzna ten zmarł w 2006 roku.

Wyrok w procesie poszlakowym

Sąd Okręgowy Warszawa-Praga we wtorek (6 października) zdecydował o uniewinnieniu wszystkich trzech mężczyzn zasiadających na ławie oskarżonych. Przewodniczący składu sędziowskiego, sędzia Adam Radziszewski, podczas ustnego motywowania wyroku wskazał na słabość zgromadzonych przez prokuraturę dowodów.

Sędzia zaznaczył, że naoczni świadkowie ataku w restauracji nie zdołali dostrzec twarzy zamachowców. Całe postępowanie opierało się wyłącznie na poszlakach. Ważnym elementem układanki oskarżenia były zeznania ludzi ze środowiska przestępczego, którzy zdecydowali się na współpracę ze śledczymi.

Kluczowe dla sprawy miały być słowa skruszonego gangstera, Piotra S. Sąd podkreślił jednak, że do tego typu relacji trzeba podchodzić z ogromną rezerwą. Mimo że świadek ten znał oskarżonych i orientował się w animozjach między gangami, to nie potrafił jednoznacznie wskazać osoby pociągającej za spust.

„Zbrodnia zabójstwa lubi ciszę. Jeżeli ktoś ją planuje, to nie dzieli się tym”

Sąd zauważył, że zeznania Piotra S. bywały niespójne. Czasami przedstawiał on pewne okoliczności jako niezaprzeczalne fakty, by w innym miejscu określać je zaledwie mianem swoich domysłów. To właśnie wywołało u składu orzekającego duże wątpliwości co do ich wiarygodności.

„Wersja wskazana przez prokuratora nie jest wykluczona, ale jest jedynie wersją”

Sąd powołał się również na stanowisko biegłych, którzy radzili ostrożność w ocenie słów Piotra S. Pojawiły się ponadto zeznania innej osoby, która sugerowała, że odpowiedzialność za śmierć „Hiszpana” ponosi nieżyjący Sułtan S. wraz z innym członkiem półświatka, który także już zginął w porachunkach.

Zdaniem sądu, materiał dowodowy zaprezentowany przez prokuraturę nie dawał podstaw do bezspornego skazania podsądnych. Wszelkie niedające się usunąć wątpliwości musiały zostać, zgodnie z zasadami prawa, zinterpretowane na korzyść mężczyzn, co poskutkowało wyrokiem uniewinniającym.

Orzeczenie to nie jest prawomocne.

Pokój Zbrodni - Paweł Jemielniak

ROLKI