Ewakuacja bloku nożownika z Ostrołęki
Dziennikarze „Super Expressu” ustalili, że w godzinach wieczornych przeprowadzono częściową ewakuację bloku w Ostrołęce, gdzie Jakub Z. mieszkał ze swoją matką. Przez cały dzień teren przed budynkiem zabezpieczał nieoznakowany patrol uzbrojonych po zęby funkcjonariuszy wydziału kryminalnego. Zwieńczeniem tych działań było wieczorne wejście mundurowych do lokalu. Nadkomisarz Tomasz Żerański z ostrołęckiej komendy wyjaśnił na łamach portalu E-Ostrołęka, że działania polegały na przeszukaniu jednego z mieszkań. Rzecznik podkreślił, że w celu zagwarantowania bezpieczeństwa konieczne było wyprowadzenie siedmiu osób zamieszkujących tę samą klatkę schodową, które jednak po zakończeniu policyjnej akcji mogły spokojnie wrócić do swoich domów.
Jakub Z. zaplanował atak z zimną krwią?
Z informacji zebranych przez naszego wysłannika wynika, że Jakub Z. w momencie ataku prawdopodobnie był trzeźwy i nie znajdował się pod wpływem środków odurzających, co sugeruje staranne przygotowanie do zbrodni. Rozmówcy „Super Expressu” znający nastolatka opisują go jako osobę mocno zdystansowaną, stroniącą od relacji towarzyskich ze swoimi rówieśnikami. Podobne przypuszczenia wysnuwa prokurator Dariusz Korneluk, wskazując na wysoce prawdopodobne celowe i zaplanowane działanie sprawcy. Śledczy jednocześnie zastrzega, że na tym etapie postępowania jest jeszcze zbyt wcześnie na formułowanie ostatecznych i jednoznacznych wniosków w tej sprawie.