Ewakuacja szkoły na Białołęce. Dzieci uciekły do kościoła

Poważne utrudnienia w szkole przy ul. Strumykowej 21 na warszawskiej Białołęce. Placówka otrzymała wiadomość mailową z informacją o podłożonym ładunku wybuchowym. Decyzją dyrektora uczniowie zostali natychmiast przeniesieni do znajdującego się w pobliżu kościoła. Obyło się bez rannych. Dzieciaki wróciły już do szkoły. Bomby nie było.

Dach radiowozu z napisem Policja i sygnałami świetlnymi. O ewakuacji szkoły na Białołęce przeczytasz na Eska Warszawa.
Autor: Pixabay.com

Groźny mail do Szkoły Podstawowej nr 366 na Białołęce

Zdarzenie miało miejsce w Szkole Podstawowej nr 366 im. Jana Pawła II, zlokalizowanej przy ul. Strumykowej 21. Jak dowiedział się „Super Express” od lokalnej policji, tuż przed północą, dokładnie o godzinie 23:40, na szkolny adres e-mail trafiła wiadomość z groźbą podłożenia bomby. Personel placówki odczytał ten niepokojący sygnał dopiero następnego dnia, około godziny 10 rano, i niezwłocznie zawiadomił odpowiednie służby.

Jeszcze przed przybyciem funkcjonariuszy dyrekcja podjęła decyzję o natychmiastowym wyprowadzeniu wszystkich osób z budynku. Uczniów wraz z kadrą pedagogiczną przeprowadzono do kościoła znajdującego się w niedalekim sąsiedztwie. Procedury bezpieczeństwa uniemożliwiły rodzicom odbiór dzieci bezpośrednio w trakcie trwającej ewakuacji.

Do działań w szkole zadysponowano specjalistę z zakresu pirotechniki z Komendy Rejonowej Policji Warszawa VI, który zajął się gruntownym sprawdzeniem całego terenu. Po niemal dwóch godzinach zakończono akcję. Ładunku nie znaleziono. Dzieci bezpiecznie wróciły do zajęć.

Przedstawiciele policji zaznaczają, że każdy tego typu sygnał o niebezpieczeństwie wymaga pełnego zaangażowania i weryfikacji.

W rozmowie z „Super Expressem” nadkomisarz Paulina Onyszko stanowczo odcięła się od spekulacji, jakoby zgłoszenie z ulicy Strumykowej łączyło się w jakikolwiek sposób z niedawnymi incydentami z udziałem nożowników w innych placówkach edukacyjnych.

Służby namierzą nadawcę fałszywego alarmu

Teraz śledczy przystąpią do działań mających na celu identyfikację osoby, która wysłała groźbę. W ramach dochodzenia eksperci przeanalizują dokładny adres mailowy nadawcy, szczegółowe dane techniczne wiadomości oraz parametry urządzenia i sieci, z której nastąpiło połączenie.

Katował i przypalał genitalia 6-letniego Maksia

ROLKI