Miał głowę uniesioną, a po chwili zwiesił wzrok. Jakub Z. czeka na decyzję sądu

2026-10-09 11:54

W czwartek rano do gmachu ostrołęckiej prokuratury 19-letni Jakub Z. wkraczał pewnym krokiem. Kiedy po trzech i pół godzinie wyprowadzali go funkcjonariusze wyposażeni w długą broń, zaszła w nim drastyczna zmiana. Miał zwieszoną głowę, a z jego oczu bił wyraźny smutek. Czy w tamtym momencie uświadomił sobie powagę sytuacji? Obecnie młody mężczyzna przebywa w policyjnym areszcie, oczekując na sądowe posiedzenie w sprawie aresztu. Za to, co zrobił, grozi mu dożywocie.

Jeszcze zanim ruszyło przesłuchanie, wkraczał do środka w asyście policjantów. Miał na sobie zielony ubiór, a jego głowę chronił specjalistyczny hełm. Choć spory kask zasłaniał znaczną część twarzy, widać było, że wobec błysku fleszy chłopak starał się trzymać podbródek zadarty. Kiedy jednak wychodził, jego sylwetka była skulona, a spojrzenie uciekało w dół. W otoczeniu uzbrojonych mundurowych i tłumu reporterów dało się dostrzec ewidentną przemianę.

Z relacji prokurator Elżbiety Edyty Łukasiewicz z Prokuratury Okręgowej w Ostrołęce wynika, że podejrzany przyznał się do wszystkich czynów, jakie mu zarzucono. 19-latek skierował też słowa przeprosin w stronę bliskich osób, które ucierpiały. Złożył bardzo długie wyjaśnienia, ale z nieoficjalnych źródeł wiadomo, że skupił się na innych tematach niż sama agresja. Co dokładnie usłyszeli śledczy, objęto na razie tajemnicą.

Dramat w Zespole Szkół Zawodowych w Ostrołęce

Do koszmaru doszło w środę na terenie ostrołęckiego Zespołu Szkół Zawodowych nr 4. Jak ustalili policjanci i prokuratorzy, maturzysta wszedł na teren placówki, mając przy sobie ostre przedmioty. Z furią rzucił się zarówno na rówieśników, jak i kadrę pedagogiczną. Bilans był tragiczny: pięcioro uczniów i dwoje nauczycieli odniosło obrażenia. Jedna z poszkodowanych nauczycielek wciąż przebywa pod opieką lekarzy.

Na nożach się nie skończyło. Zdaniem śledczych, nastolatek przyniósł w plecaku potężny ładunek wybuchowy. Torbę tę porzucił w klasie, w której znajdowało się jedenaścioro uczniów i nauczycielka. Kiedy z wnętrza zaczął ulatniać się dym, ktoś wytomny chwycił ładunek i wyrzucił go przez okno. Kiedy 19-latek uciekł ze szkoły, rzucił się z agresją na dwie przypadkowe osoby. Funkcjonariusze dopadli go w rejonie plaży miejskiej. Sam zranił się ostrym przedmiotem i krwawił.

Dziewięć zarzutów i groźba dożywocia dla Jakuba Z.

W czwartkowy poranek usłyszał on aż dziewięć zarzutów. Oskarżono go między innymi o to, że próbował zabić wiele osób, wykorzystując do tego także materiały wybuchowe, groził innym śmiercią i wywołał realne niebezpieczeństwo dla zdrowia i życia wielu ofiar. Policjanci przeszukali miejsce jego zamieszkania i zabezpieczyli substancję, z której można skonstruować bombę.

Na piątek na godzinę szesnastą zaplanowano w Sądzie Rejonowym w Ostrołęce posiedzenie. Śledczy wnioskują, by najbliższe trzy miesiące Jakub Z. spędził w celi. Obecnie przebywa w pomieszczeniu dla zatrzymanych.

ROLKI