Gigantyczny pożar lasu koło Międzylesia. WOT na miejscu, minister obrony zabrał głos

2026-05-29 6:23

Wielki pożar strawił już około 300 hektarów lasu w rejonie Międzylesia (powiat wołomiński). Służby ewakuowały ponad 40 osób i zablokowały drogę krajową nr 50. W ogromną akcję gaśniczą zaangażowano tysiąc osób, w tym straż, policję, leśników i żołnierzy WOT, a z powietrza pomagają m.in. śmigłowce, samoloty i wojskowy dron Bayraktar.

Wielki pożar pod Warszawą. Strażacy walczą z żywiołem

i

Autor: Mateusz Gołębiewski / Radio ESKA

Tysiąc osób walczy z ogniem. WOT skierowany pod Mińsk Mazowiecki

Służby ratunkowe wciąż toczą walkę z pożarem lasu w pobliżu miejscowości Międzylesie w powiecie wołomińskim. Czwartkowy pożar objął już powierzchnię około 100 hektarów. Choć nocą udało się nieco stłumić płomienie, sytuacja pozostaje krytyczna. Ogień zauważono w czwartek o godzinie 13:37, a wstępne raporty mówiły jedynie o pięciu spalonych hektarach. Sytuacja pogorszyła się drastycznie wieczorem, kiedy ogień się rozprzestrzenił, a przed północą wiceminister spraw wewnętrznych Wiesław Leśniakiewicz poinformował o 300 płonących hektarach. Przedstawiciele Lasów Państwowych zaznaczają, że początkowo płonęły korony drzew, ale teraz żywioł trawi przede wszystkim leśną ściółkę.

W kulminacyjnym momencie czwartkowej akcji na miejscu znajdowało się blisko 400 strażaków i ponad setka wozów bojowych,pomagało im prawie pół tysiąca funkcjonariuszy policji. Z samego rana w piątek siły te zasiliło stu terytorialsów. Oznacza to, że z gigantycznym pożarem walczy łącznie około tysiąca osób, w tym WOT.

Sonda
Musiałaś/eś się kiedykowiek ewakuować z powodu pożaru?

"Od rana 100 żołnierzy @terytorialsi rusza do wsparcia działań przy pożarze w powiecie wołomińskim i mińskim. Sytuacja jest bardzo poważna. Z ogniem walczy już blisko 400 strażaków i 75 pojazdów, kolejne siły są kierowane na miejsce. W sytuacjach zagrożenia Wojsko Polskie działa natychmiast - ramię w ramię ze służbami i społecznością lokalną" - napisał na platformie X minister obrony Władysław Kosiniak-Kamysz.

Ewakuacja kilkudziesięciu osób. Sprzęt lotniczy w akcji pod Międzylesiem

W dzień ratowników wspierały samoloty i śmigłowce. Nad lasami krążyły cztery gaśnicze Dromadery Lasów Państwowych oraz policyjny śmigłowiec Black Hawk, zrzucający wodę z dużego zbiornika. Zapadnięcie zmroku wymusiło przerwanie lotów, ale od rana akcja została wznowiona. Dołączają do niej dodatkowe trzy helikoptery leśników. Tymczasem ewakuowano 42 mieszkańców z 20 domów w Ołdakowiznie. Zdecydowana większość znalazła tymczasowy dach nad głową u bliskich, niektórych umieszczono w szkole podstawowej w Stanisławowie.

Początek pożaru w prywatnym lesie. Zamknięta droga krajowa nr 50

Z powodu zadymienia trasa krajowa nr 50 jest całkowicie zablokowana na 29-kilometrowym fragmencie pomiędzy Stanisławowem a Łochowem. Przyczyna wybuchu ognia pozostaje nieznana. Leśnicy informują jedynie, że płomienie pojawiły się najpierw na terenie prywatnym, po czym porywisty wiatr przeniósł je do lasu państwowego.

Władze lokalne i dowódcy akcji gaśniczej proszą okolicznych mieszkańców o oszczędzanie wody.

Niestety, prognozy pogody nie napawają optymizmem, co bardzo niepokoi służby. Nadchodzące dni przyniosą upały i jeszcze silniejsze porywy wiatru.

Pożar w woj. lubelskim