W trwających działaniach uczestniczą też kompanie gaśnicze spoza Mazowsza i cztery moduły do gaszenia pożarów w lasu z ziemi (GFFF) oraz kompanie centralnego odwodu gaśniczego z Akademii Pożarniczej i jednej ze szkół pożarniczych - poinformował. Od godz. 7:00 do działań mieli wejść żołnierze Wojsk Obrony Terytorialnej, zgodnie z zapotrzebowaniem wojewody mazowieckiego - dodał.
Nowe informacje ws. ogromnego pożaru lasu na Mazowszu
Rzecznik zaznaczył, że działania gaśnicze prowadzone są na froncie pożaru, ale trwa również dogaszanie zarzewi ognia na jego skrzydłach. - Obecnie wiatr jest jeszcze w miarę stabilny, nie ma silnych porywów, co jest dla nas w miarę korzystne, jednak prognoza podobnie jak w czwartek mówi o silnych porywach wiatru, przez co te działania mogą być utrudnione - przekazał. Wyjaśnił, że przy silnych porywach wiatru wzrasta temperatura, spada wilgotność, więc trudno teraz określić, jak działania będą przebiegały w ciągu dnia.
Gralec podał, że zamknięta pozostaje droga krajowa nr 50 w obszarze akcji. W czwartek trasę wyłączono na odcinku Stanisławów - Łochów, służby wyznaczyły objazd dla kierowców.
Ogień, który zgłoszono w czwartek przed godz. 14:00, miał objąć już ponad 100 hektarów prywatnych i państwowych lasów. Piątkowe relacje mówią o nawet 300 hektarach, na których prowadzona jest akcja gaśnicza. Poza strażakami na miejscu działa też policja. "W walce z żywiołem na terenie dwóch powiatów w sumie pomaga ponad 460 policjantów, w tym funkcjonariusze z Oddziału Prewencji Policji w Warszawie, WRD KSP i z jednostek powiatowych Policji w Wołominie i Mińsku Mazowieckim" - podała w czwartkowy wieczór KSP. Ewakuowano 42 osoby z 20 budynków, większość udała się do rodzin, a sześć osób zakwaterowano w szkole podstawowej w Stanisławowie.