Spis treści
Spacerując alejkami stołecznych nekropolii, można natrafić na tablice z pseudonimami, które dekady temu elektryzowały całe społeczeństwo. „Pershing”, „Dziad”, „Kiełbasa” czy „Wariat” to dawni królowie przestępczego podziemia. Znakomita większość z tych ludzi nie dożyła sędziwego wieku. Życiorysy gangsterów kończyły się zazwyczaj tragicznie – ginęli w bezwzględnych egzekucjach, ulicznych strzelaninach lub umierali za kratami.
„Dziad” pochowany na warszawskim Bródnie. Podczas pogrzebu wypuszczono gołębie
Henryk Niewiadomski, znany pod pseudonimem „Dziad”, spoczął na warszawskim Cmentarzu Bródnowskim. Domniemany szef gangu wołomińskiego zakończył życie w zakładzie karnym. Odsiadywał tam wyrok za zlecenie napadu rabunkowego oraz podżeganie do popełnienia morderstwa.
Wymiar sprawiedliwości nigdy formalnie nie skazał go za kierowanie zorganizowaną grupą przestępczą, jednak jego ostatnia droga przypominała pożegnanie prawdziwego bossa. W świątyni zgromadziły się tłumy, w tym weterani mafii z Wołomina. Niewiadomskiego pochowano w tym samym miejscu, co jego tragicznie zmarłego syna, „Mrówę”. Nad mogiłą wypuszczono w niebo stado gołębi, a zgromadzeni żałobnicy nie kryli silnych emocji.
„Pershing” skremowany. Gangstera z Ożarowa pożegnano w ścisłej tajemnicy
Zdecydowanie odmienny przebieg miała ceremonia pogrzebowa Andrzeja Kolikowskiego, słynnego „Pershinga”, uchodzącego za lidera grupy ożarowskiej. Został on zamordowany z broni palnej przed hotelem „Kasprowy” w Zakopanem. Zgodnie z wolą najbliższych, po przeprowadzeniu sekcji zwłok ciało przetransportowano do Krakowa w celu kremacji.
Ostatnie pożegnanie gangstera zorganizowano z dala od ciekawskiego wzroku. Na cmentarz nie wpuszczono żadnych dziennikarzy, a w ceremonii brali udział wyłącznie członkowie rodziny. Prochy Kolikowskiego spoczęły w rodzinnym grobowcu, który znajduje się na terenie nekropolii w Ołtarzewie.
„Wariat” ofiarą porachunków. Szef z Ząbek zginął w warszawskiej strzelaninie
Wiesław Niewiadomski, posługujący się pseudonimem „Wariat”, stał na czele gangu ząbkowskiego i zaciekle rywalizował z „Pershingiem”. Jego przestępcza kariera została gwałtownie przerwana w stolicy. Kule z broni maszynowej dosięgły go na warszawskiej ulicy Płowieckiej, w momencie wsiadania do pojazdu.
Zabójstwo Niewiadomskiego uchodzi za kluczowe wydarzenie w historii brutalnych starć mafijnych pod koniec ubiegłego stulecia.
Zastrzelony gangster również znalazł miejsce wiecznego spoczynku na Cmentarzu Bródnowskim. W uroczystościach pogrzebowych uczestniczyło wówczas ponad trzysta osób.
Strzelanina na Woli. „Maniek” spoczął w rodzinnym grobowcu
Warszawiacy z Woli do dziś wspominają rzeź w restauracji „Gama” przy ulicy Wolskiej, która była jednym z pierwszych tak krwawych incydentów w stolicy. W wyniku bezwzględnej wymiany ognia śmierć poniósł tam między innymi Marian Klepacki, znany jako „Maniek”. Mężczyzna ten był blisko powiązany z przestępczą strukturą wołomińską.
Został on pochowany na cmentarzu w Wołominie, we wspólnej mogile ze swoim ojcem. Do dnia dzisiejszego okazały pomnik wykonany z czarnego marmuru jest regularnie pielęgnowany i rzuca się w oczy odwiedzającym nekropolię.
Mimo że od czasów świetności polskiej mafii upłynęło już kilkadziesiąt lat, groby dawnych liderów grup przestępczych na stałe wpisały się w pejzaż stołecznych i podwarszawskich cmentarzy.