Pałac w Wilanowie to autentyczny zabytek z czasów baroku. Dlaczego Jan III Sobieski stworzył polski Wersal?
Wilanów to wyjątkowe miejsce na mapie Warszawy, ponieważ jego główna bryła i układ wnętrz są autentyczne. W przeciwieństwie do wielu innych zabytków w stolicy, ten budynek nie jest powojenną rekonstrukcją. Już w XVII wieku ludzie porównywali go do słynnego Wersalu, a król Jan III Sobieski był w nim przedstawiany jako Król Słońce. Cała rezydencja została zaprojektowana tak, aby pokazać siłę króla i jego rodu, łącząc rzymskie wzorce z polskim, sarmackim charakterem. Na ścianach i sufitach można zobaczyć bogów, rzymskich cesarzy oraz herby Rzeczpospolitej, które miały przypominać o wielkich zwycięstwach, w tym o słynnej bitwie pod Wiedniem.
Już współcześni Janowi III Sobieskiemu mówili o Wilanowie jak o Wersalu, króla Słońce Rzeczpospolitej. Mamy barokowy przepych, ale i bardzo polski, sarmacki charakter. I co ważne, pałac stoi dziś w Warszawie praktycznie w takiej formie, w jakiej ukształtował się w czasach baroku. To nie jest powojenna rekonstrukcja, jak większość warszawskich zabytków odbudowanych po wojnie - możemy usłyszeć w audycji Radia ESKA Warszawa.
Król Sobieski był bardzo zaangażowany w budowę swojego domu i podobno sam oprowadzał gości, wyjaśniając im znaczenie poszczególnych malowideł. Pałac dzielił się na dwie części, czyli południową dla króla i północną dla jego żony, Marysieńki. Wnętrza opowiadały historię ich małżeństwa, a dekoracje nawiązywały do wspólnych pasji, takich jak nauka, sztuka czy życie na wsi. Król widział siebie nie tylko jako wielkiego wojownika, ale też jako dobrego gospodarza, który dba o swoje ziemie i kocha przyrodę.
Elżbieta Sieniawska i Izabela Lubomirska zmieniły wygląd Wilanowa. Wpływ potężnych kobiet na królewską rezydencję
Po śmierci króla Jana III Sobieskiego pałac przechodził w ręce kolejnych właścicieli, a ogromny wpływ na jego dzisiejszy wygląd miały kobiety. Jedną z najważniejszych postaci była Elżbieta Sieniawska, która w latach 1723–1729 dobudowała boczne skrzydła pałacu. Dzięki niej budynek zyskał charakterystyczny kształt z dziedzińcem, który znamy dzisiaj. Kolejną ważną właścicielką była Izabela Lubomirska, znana jako błękitna marszałkowa. To ona zleciła budowę łazienki, kuchni oraz kordegardy, a jej prywatny pokój kąpielowy był uznawany za jeden z najpiękniejszych na całym świecie.
Izabela Lubomirska, błękitna marszałkowa, rozbudowała założenie o łazienkę, oficynę kuchenną i kordegardę, projektowane przez Szymona Bogumiła Zuga. Jej prywatny pawilon kąpielowy z marmoryzowanym wnętrzem i wanną na pozłacanych lwich łapach uchodził za jedną z najpiękniejszych łazienek na świecie - słyszymy w audycji.
Każda z tych osób zostawiła w pałacu swój ślad, zmieniając wystrój sal i dodając nowe elementy w ogrodach. Za czasów Izabeli Lubomirskiej wielka sień zyskała chłodniejszy, bardziej klasyczny wygląd, ale zachowano najcenniejsze pamiątki z czasów króla Sobieskiego. Właśnie to przenikanie się różnych stylów i epok sprawia, że Wilanów jest tak ciekawym miejscem dla historyków i turystów.
Stanisław Kostka Potocki otworzył w Wilanowie jedno z pierwszych muzeów. Jak zabytek stał się narodową pamiątką?
W 1805 roku Stanisław Kostka Potocki podjął przełomową decyzję i udostępnił część pałacu zwiedzającym. Stworzył tam jedno z pierwszych publicznych muzeów na polskich ziemiach, bo uważał, że Wilanów jest narodową pamiątką, która powinna uczyć ludzi historii i wrażliwości na sztukę. Potocki zgromadził tam wspaniałe obrazy znanych mistrzów i dbał o to, by pamięć o królu Sobieskim nie zgasła. To dzięki jego staraniom i pracy jego następców pałac przetrwał kolejne pokolenia jako symbol polskiej kultury.
W 1805 roku w części pałacu otworzył jedno z pierwszych publicznych muzeów na ziemiach polskich, udostępniając swoje kolekcje i poświęcając centralną część pałacu pamięci Jana III oraz historii Rzeczpospolitej. [...] Traktował kolekcję jako narzędzie edukacji, chcąc kształtować wrażliwość estetyczną i świadomość historyczną - dowiadujemy się z programu radiowego.
Niestety wiek XX przyniósł trudne chwile, szczególnie podczas II wojny światowej. Niemcy oraz ich sojusznicy ukradli większość wyposażenia pałacu i zniszczyli ogrody. Ostatni prywatni właściciele, rodzina Branickich, bardzo mocno angażowali się w walkę o wolność Polski. Adam Branicki był więziony przez okupantów, a jego córki walczyły w Powstaniu Warszawskim. Po wojnie pałac został przejęty przez państwo i po długich remontach w 1962 roku ponownie zaprosił gości. Dziś Wilanów to nie tylko muzeum, ale też miejsce koncertów i spacerów, gdzie historia Jana III Sobieskiego spotyka się ze współczesnym życiem miasta.
Adam Branicki i trzy jego córki, Maria de Wirion, Anna Wolska i Beata Rybińska, działali w Armii Krajowej. Córki walczyły w Powstaniu Warszawskim. Adam był więziony na Pawiaku i w obozie w Pruszkowie - słyszymy w audycji o losach Wilanowa.
Współcześnie Wilanów pełni wiele funkcji i jest domem dla dwóch muzeów, czyli Muzeum Pałacu Króla Jana III oraz Muzeum Plakatu. To miejsce przypomina, jak ważne jest dbanie o wspólne dziedzictwo, które przetrwało mimo ogromnych zniszczeń wojennych w pozostałych częściach Warszawy.