Spis treści
Historyczne narodziny w polskim ogrodzie zoologicznym
Płocki ogród zoologiczny podzielił się niezwykle radosną informacją. Rodzina zwierząt powiększyła się o bardzo rzadkiego osobnika - urodził się tapir malajski. Co ciekawe, to pierwsze w historii narodziny reprezentanta tego gatunku w naszym kraju!
„Dlaczego to dla nas tak wielkie święto? Tapiry malajskie to gatunek zagrożony wyginięciem. Na całym świecie w ogrodach zoologicznych żyje ich niespełna 200, a w ciągu ostatnich 12 miesięcy urodziło się tylko 7 młodych. W samej Europie pojawiły się zaledwie... trzy maluchy. Nasz jest czwarty!” - wyjaśniają pracownicy płockiego zoo.
Umaszczenie małego tapira zwraca uwagę
Maleństwo od razu przyciąga wzrok swoim wyjątkowym wyglądem. Jego ciało pokryte jest uroczymi cętkami i paskami. Za około sześć miesięcy ten charakterystyczny wzór zniknie jednak bezpowrotnie. Młody tapir nabierze typowego, czarno-białego ubarwienia, które charakteryzuje dorosłe osobniki.
Obecnie maluch stawia swoje pierwsze kroki, bacznie obserwując otoczenie pod okiem troskliwej matki o imieniu Krissy. Zwierzak zaczyna już testować pierwsze stałe przekąski, a wkrótce czekają go zajęcia z pływania.
Tapir malajski jako gwiazda na wybiegu
Według relacji opiekunów z płockiego zoo mały tapir błyskawicznie stał się ulubieńcem całego personelu i zyskał status prawdziwej gwiazdy. Z okazji jego pierwszego wyjścia na wybieg zorganizowano specjalną konferencję prasową, w której wzięli udział ważni goście, w tym prezydent Płocka, zastępca dyrektora GDOŚ, przedstawiciel Centralnego Azylu dla Zwierząt oraz prezes płockiego ogrodu zoologicznego.
„Wszyscy podkreślili ogromne znaczenie narodzin pierwszego tapira malajskiego w polskim ogrodzie zoologicznym oraz wagę głównej misji nowoczesnego ZOO, czyli ochronę zagrożonych gatunków” - poinformował płocki ogród zoologiczny.
Jak zaprezentował się ten mały bohater podczas swojego oficjalnego debiutu?
„Jak na gwiazdora przystało odważnie zwiedził cały wybieg nie zwracając uwagi na zachwycony, obserwujący go tłum, spróbował ukrytych przez opiekunów przysmaków i pokazał cały wachlarz umiejętności uroczego machania trąbą. Pękamy z dumy” - przekazali opiekunowie tapirów.