Koniec marzeń. Intraco idzie do rozbiórki
Mazowiecki Wojewódzki Konserwator Zabytków poinformował o zakończeniu postępowania w sprawie wpisania wieżowca Intraco do rejestru obiektów zabytkowych. Jak przekazał Marcin Dawidowicz po ponownym, wnikliwym rozpatrzeniu sprawy instytucja podtrzymuje swoje stanowisko: biurowiec przy ul. Stawki 2 nie zostanie wpisany na listę.
Wzniesione w latach 1973–1975 Intraco powstało według projektu szwedzkiego architekta Petera Diebitscha. Od samego początku 138-metrowy obiekt budził duże emocje jako drugi wysokościowiec w stolicy i pierwszy „drapacz chmur" w tej skali. W panoramę Warszawy szybko wpisały się m.in. charakterystyczne zielone płytki ceramiczne na elewacji, zaprojektowane przez Mirosława Duchowskiego.
Niestety czas i kolejne przemiany, jakim podległa budynek, zdaniem wojewódzkiego konserwatora zabytków, nie pozwalają, aby zachować obiekt i uchronić go przed planowaną rozbiórką.
Dlaczego Intraco nie zasługuje na status zabytku?
Jak wylicza konserwator zabytków, obiekt przeszedł szereg zmian, które zaburzyły jego pierwotną formę. W latach 1998–2000 oryginalną okładzinę ceramiczną całkowicie przesłonięto nową elewacją kurtynową, wówczas część płytek usunięto, a większość uszkodzono podczas montażu ocieplenia i elewacji.
Ponadto budynek nadbudowano o jedną kondygnację wraz z wieżą radiową
Negatywne zmiany nie ominęły też wnętrza budynku. Wskutek kompleksowej przebudowy w latach 2002–2019 nie zachował się żaden element pierwotnego wystroju z lat 70.
Zmieniło się także otoczenie budynku, gdzie m.in. zabudowano reprezentacyjne przedpole.
W związku z tym, że - jak podkreśla Dawidowicz - przedmiotem ochrony winien być materialny dokument minionej epoki, a nie jego pierwotna, dziś już nieistniejąca forma. Zatem mimo niewątpliwej wartości historycznej utrata autentyzmu i integralności zabytkowej przesądziła o odmowie wpisania Intraco do rejestru.
Co dalej z Intraco?
O wpisanie wieżowca z Muranowa do rejestru mazowieckich zabytków zabiegała grupa Obrońcy Zabytków Warszawy. Była to reakcja na plany właściciela obiektu, czyli Grupy Polski Holding Nieruchomości (PHN), która w 2025 roku ogłosiła zamiar rozbiórki budynku i uzyskała prawomocne pozwolenie.
Odmowa konserwatora zabytków otwiera zatem drogę do realizacji zamierzeń inwestora. Zatem już wkrótce Intraco zniknie z panoramy Warszawy. A co powstanie na tej działce w zamian?
Grupa PHN zamierza w miejscu obecnego wieżowca postawić nowoczesny, energooszczędny biurowiec o wysokości 107 metrów i 23 piętrach. Jak przekazują jej przedstawiciele, decyzja o wyburzeniu Intraco była trudna, ale konieczna, bo bardziej opłacalne jest postawienie nowego wieżowca niż gruntowna modernizacja niespełniającego współczesnych standardów rynkowych i technicznych PRL-owskiego drapacza chmur.