Katastrofa awionetki na warszawskim Bemowie. Wśród ofiar jest żołnierz

2026-06-30 18:45

Warszawska Prokuratura Okręgowa przekazała najnowsze informacje w sprawie tragicznego wypadku awionetki, do którego doszło pod koniec czerwca na terenie stołecznego Automobilklubu przy ulicy Powstańców Śląskich. Zginęły dwie osoby, a jedna z poważnymi obrażeniami trafiła do szpitala. Służby zakończyły już pierwsze oględziny i rozmowy ze świadkami, a także wstępnie ustaliły, kim prawdopodobnie byli zmarli.

Czerwony namiot służb ratunkowych STRAŻ i grupa policjantów na miejscu katastrofy awionetki na warszawskim Bemowie, gdzie zginęły dwie osoby, a jedna została ranna. Więcej o tragicznym wypadku przeczytasz na naszym portalu.
Autor: M. Skolimowski

Śledztwo po katastrofie awionetki w Warszawie. Nie żyje wojskowy

Stołeczna Prokuratura Okręgowa wyjaśnia okoliczności tragicznego wypadku lotniczego, który miał miejsce 25 czerwca na terenie warszawskiego Automobilklubu przy ulicy Powstańców Śląskich 127. Prokurator Piotr Antoni Skiba, rzecznik prasowy, poinformował: „Postanowieniem z dnia 29.06.2026 roku w Prokuraturze Okręgowej w Warszawie zostało wszczęte śledztwo w sprawie naruszenia w dniu 25 czerwca 2026 roku w Warszawie przy ul. Powstańców Śląskich 127 na terenie Automobilkubu zasad bezpieczeństwa w ruchu powietrznym, w wyniku czego doszło do wypadku, w którym dwie nieustalone osoby poniosły śmierć na miejscu, a jedna osoba odniosła obrażenia ciała”. Celem prowadzonych przez śledczych działań jest sprawdzenie ewentualnych naruszeń przepisów bezpieczeństwa w ruchu powietrznym, które mogły doprowadzić do katastrofy.

Sonda
Jak często latasz samolotem?

Zwłoki ofiar katastrofy lotniczej w Warszawie były zwęglone

Rozpoznanie ofiar nie jest proste. Jak podkreślił rzecznik prasowy warszawskiej prokuratury: „Podjęto działania zmierzające do ustalenia tożsamości pokrzywdzonych – gdyż zwłoki znajdowały się w stanie zwęglenia i jedynie zdołano ustalić płeć zmarłych, nadto planowane jest przeprowadzenie sekcji zwłok”. Ze zgromadzonych do tej pory danych wynika, że niewielka maszyna typu Cirrus SR22 odbywała lot z portu lotniczego Wrocław-Strachowice i kierowała się w stronę stolicy. Prokurator Piotr Antoni Skiba zaznaczył przy tym: „Według świadków zdarzenia, gdy samolot przelatywał nad wieżą silnik pracował normalnie, zaś pilot nie zgłaszał żadnej awarii ani problemów. Widoczne było, że samolot kołował nad lotniskiem co mogło wskazywać na podejście do lądowania”.

Osoby obserwujące całe zdarzenie przekazały służbom, że maszyna niespodziewanie zmieniła swój kierunek podczas wykonywania jednego z manewrów w powietrzu. Warszawska prokuratura oświadczyła w wydanym komunikacie: „W trakcie tego manewru według relacji obecnych osób, samolot skręcił nad płytą lotniska zahaczając o podłoże koło wiaty. Doszło do dużej eksplozji”. Dokładnie w tym samym czasie na placu należącym do stołecznego Automobilklubu odbywał się jednodniowy kurs dla przyszłych kierowców pojazdów uprzywilejowanych.

Śmierć pilota i żołnierza na Powstańców Śląskich. Kolejny kursant w szpitalu

Zgromadzone przez śledczych informacje wskazują, że śmierć na miejscu poniósł mężczyzna pilotujący maszynę i jeden z uczestników wspomnianego szkolenia dla kierowców. Prokurator Piotr Antoni Skiba przekazał mediom: „Jak wynika z pozyskanych informacji jedną z ofiar jest pilot samolotu, zaś drugą uczestnik kursu – młody mężczyzna, którym prawdopodobnie był żołnierz jednej z warszawskich jednostek”. W oświadczeniu dodano także, że: „Na terenie Automobilklubu znajdowali się kursanci jednodniowego szkolenia na kierowanie pojazdami uprzywilejowanymi”. W wyniku eksplozji ucierpiał również inny uczestnik zajęć, który ze złamanymi nogami trafił do szpitala. Świadkowie zdarzenia natychmiast ruszyli na pomoc, próbując opanować ogień przy użyciu gaśnic, zanim na miejsce dotarły zastępy straży pożarnej. 

Quiz o Ranczo - muzyka i piosenki w serialu
Pytanie 1 z 11
"Duo Spoko" to zespół...
Wypadek awionetki na Bemowie. Wstrząsająca relacja pilota