Kierowca autobusu ruszył na pomoc pasażerce
Jak wynika z relacji przedstawicieli fundacji, do zdarzenia doszło w samym centrum stolicy, w okolicach Ronda de Gaulle'a. Siedzący za kierownicą autobusu linii 517 pan Andrzej zatrzymał pojazd, gdy okazało się, że sytuacja zdrowotna jednej z pasażerek nagle drastycznie się pogorszyła.
"W środku młoda dziewczyna straciła przytomność, zatrzymała się akcja serca i kierowca rzucił się na pomoc. Reanimował ją aż do przyjazdu karetki, zachowując spokój, instruował ludzi, co i jak mają robić, by pomóc efektywnie. [...] Od ratowników usłyszeliśmy tylko, że udało się przywrócić akcję serca i że dziewczyna walczy…" - czytamy we wpisie Uniters w mediach społecznościowych.
Już w sobotę przedstawiciele Miejskich Zakładów Autobusowych przekazali, że wiedzą o zdarzeniu i czekają na kolejne informacje. "Nie każdy bohater nosi pelerynę. Wspaniała, godna naśladowania postawa kierowcy!" - napisali.
Fala pozytywnych komentarzy i... apeli o premię
Pod postem bardzo szybko pojawiły się komentarze z gratulacjami i wyrazami szacunku. Internauci sugerowali też, że kierowcy bez wątpienia należą się dodatkowe dni wolne oraz premia. "Brawo dla kierowcy autobusu 517. Pan prezydent Trzaskowski wspólnie z MZA powinni wręczyć odznaczenie i gratyfikację pieniężną"; "Byłam świadkiem tej sytuacji. Pan Andrzej to prawdziwy bohater, dziękuję mu z całego serca za tę postawę"; "Lata temu mój tata zasłabł również w autobusie linii 517. Szybko otrzymał pomoc. Szczęśliwa linia i super kierowcy" - pisali komentujący.
Niecodzienna eskorta strażników miejskich z Warszawy - zobacz zdjęcia: