Spis treści
Konar spadł na auto w powiecie nowodworskim. Cudem nikomu nic się nie stało
To dramatyczne zdarzenie miało miejsce w poniedziałkowy poranek we wsi Wygoda Smoszewska. Kierujący autem osobowym musiał zatrzymać się na 177. kilometrze trasy DK62 z powodu powalonego drzewa leżącego na drodze. Chwilę po zatrzymaniu się pojazdu potężny podmuch wiatru powalił kolejne drzewo. Konar uderzył wprost w samochód. Ostre gałęzie przebiły przednią szybę i wdarły się do środka pojazdu, poważnie wgniatając też dach. Mimo dużych zniszczeń samochodu dwójka podróżujących zdołała opuścić wrak o własnych siłach, nie odnosząc żadnych obrażeń. Zgłoszenie o wypadku wpłynęło do służb ratunkowych o godzinie 9:37. Na miejsce skierowano dwie jednostki straży pożarnej, które zajęły się usuwaniem pni oraz zabezpieczeniem zablokowanego odcinka trasy.
Skutki wichury na Mazowszu i setki wyjazdów strażaków
Poranny incydent drogowy stanowił to tylko ułamek problemów wywołanych przez gwałtowną pogodę w całym województwie mazowieckim. Służby ratunkowe do godzin południowych musiały wyjeżdżać w teren przeszło 660 razy, a w skali całej doby przeprowadzono już ponad 900 akcji. Zgłoszenia dotyczyły głównie usuwania połamanych konarów z tras. Żywioł zrywał też przewody energetyczne, przez co kilka tysięcy mieszkańców regionu zostało pozbawionych prądu. W samym powiecie nowodworskim strażacy interweniowali jedenastokrotnie, zabezpieczając uszkodzony budynek i dziesięć powalonych drzew. Najtrudniejsza sytuacja panowała w stolicy, gdzie odnotowano około 150 incydentów, a także w okolicach Siedlec, Mińska Mazowieckiego i Wołomina. Służby apelują o rezygnację z wyjazdów w tak skrajnych warunkach atmosferycznych.