Po wyroku w sprawie tragicznego wypadku na Trasie Łazienkowskiej sąd zdecydował, że trzej koledzy Łukasza Żaka mają trafić do tymczasowego aresztu. Każdy z nich usłyszał karę przekraczającą trzy lata więzienia. Ostatecznie tylko jeden z nich został zatrzymany. Dwóch pozostałych nie zgłasza się na dozór.
Nowe informacje przekazała Komenda Stołeczna Policji. Jak poinformował mł. asp. Paweł Chmura z Wydziału Komunikacji Społecznej KSP: − Kacper K. stawił się do jednostki Policji. Został zatrzymany i osadzony w zakładzie karnym. Mikołaj N. przestał realizować obowiązek dozoru i jest poszukiwany przez Policję. Damian J. również nie stawia się na dozór, natomiast jego status jest obecnie weryfikowany.
Wypadek na Trasie Łazienkowskiej
Cała sprawa ma związek z dramatycznym wypadkiem z 15 września 2024 roku. Tego dnia Łukasz Żak, jadąc Volkswagenem Arteonem, pędził Trasą Łazienkowską w Warszawie z prędkością ponad 225 km/h. Mimo obowiązujących zakazów prowadzenia pojazdów uderzył w samochód, którym podróżowała rodzina. W wypadku zginął ojciec, a matka i dwoje dzieci zostali ranni.
Sąd pierwszej instancji skazał Łukasza Żaka na 20 lat więzienia. O warunkowe przedterminowe zwolnienie będzie mógł ubiegać się dopiero po 15 latach. Otrzymał także dożywotni zakaz prowadzenia pojazdów. Ma zapłacić 10 tys. zł na Fundusz Pomocy Pokrzywdzonym i Pomocy Postpenitencjarnej oraz zadośćuczynienia dla poszkodowanych: po 300 tys. zł dla Eweliny, Julii i Jakuba P. oraz 150 tys. zł dla Pauliny K.
W uzasadnieniu wyroku sędzia nie krył emocji.
− Co trzeba mieć w głowie żeby rozpędzić Arteona do ponad 200 km/h? Przecież to mały czołg. Nie ma wtedy szans na reakcję − mówił.
Dodał też: − Oczywiście nikt do tego nie dojdzie, co było w pana głowie. Ja opierałem się wyłącznie na faktach. Kara uwzględniła motywacje, pobudki, społeczną szkodliwość. Muszę chronić pojedyncze jednostki, tym wyrokiem chronię mieszkańców Warszawy przed takimi osobami jak pan.
Wyroki dla kolegów Łukasza Żaka i ich konsekwencje
Wyroki usłyszeli również koledzy Żaka. Sąd uznał, że nie udzielili pomocy ofiarom, utrudniali ustalenie, kto prowadził samochód, a część z nich pomagała w organizacji ucieczki Łukasza Żaka do Niemiec. Kacper K. został skazany na pięć lat więzienia. Mikołaj N. i Damian J. usłyszeli wyroki po cztery lata. Dziś jeden z nich odbywa już karę, a dwóch kolejnych pozostaje poza zasięgiem wymiaru sprawiedliwości.