Start licytacji Fundacji Cancer Fighters i Łatwoganga
Fundacja Cancer Fighters i Piotr „Łatwogang” Garkowski ogłosili start zapowiadanych licytacji charytatywnych, które są pokłosiem największej internetowej akcji pomocowej. W puli wystawionych przedmiotów znalazły się unikalne pamiątki od popularnych sportowców, artystów muzycznych i twórców internetowych.
Organizatorzy zaznaczają, że od momentu startu, aukcje spotkały się z gigantycznym zainteresowaniem. To kolejny krok w niesieniu pomocy pacjentom onkologicznym.
- Startujemy z wyczekiwanymi licytacjami! To kolejny ważny krok, dzięki któremu możemy dalej budować ogromne wsparcie w walce z nowotworami w Polsce. Przed nami wyjątkowe przedmioty, spotkania i emocje, ale przede wszystkim realna pomoc dla tych, którzy każdego dnia walczą o zdrowie i życie. Licytacje będą sukcesywnie dodawane, dlatego warto regularnie zaglądać i śledzić kolejne działania. Działamy dalej. Razem nie przegramy tej walki
- przekazała Fundacja Cancer Fighters w oficjalnym oświadczeniu.
Jakie przedmioty wystawiono na licytacje Łatwoganga?
Na aukcje trafiły przedmioty, które bez wątpienia wzbudzą pożądanie wielu fanów i kolekcjonerów. Wśród pierwszych udostępnionych do licytacji unikatów można znaleźć m.in.:
- srebrny medal olimpijski Władimira Siemirunnija,
- rękawice Artura Szpilki z pojedynku o mistrzostwo świata z Deontayem Wilderem,
- Złotą Płytę Żabsona i Young Igiego za krążek „Amfisbena”,
- koszulkę FC Barcelony z podpisem Gaviego.
Wszystkie licytacje można znaleźć pod tym linkiem.
Rekordowy stream Łatwoganga przeszedł do historii
Trwający dziewięć dni charytatywny stream zorganizowany przez Łatwoganga rozbił bank i ustanowił nowe rekordy. W kluczowym momencie transmisję oglądało ponad 1,6 miliona widzów, a echa akcji dotarły do mediów na całym świecie. Zbiórka zakończyła się w środę, 29 kwietnia, o godzinie 20:00 z astronomiczną sumą ponad 282 milionów złotych na koncie. Została tym samym największą internetową akcją charytatywną w historii Polski. Już wtedy zapowiadano, że część przekazanych przez gości przedmiotów trafi na odrębne aukcje.
Jak przekazała wcześniej fundacja, część z zebranej gigantycznej kwoty już została przekazana potrzebującym. Sfinansowano 54 pilne zbiórki, w których czas grał kluczową rolę, zasilając subkonta dzieci łączną kwotą 3 675 306 zł. Według przedstawicieli fundacji, ta błyskawiczna pomoc zapewniła rodzinom chorych spokój niezbędny do kontynuowania leczenia.
W celu zagwarantowania pełnej transparentności, uruchomiono specjalną witrynę dissnaraka.cancerfighters.pl. Można na niej śledzić na bieżąco zestawienia dotyczące wpłat oraz wydatków z puli zebranych pieniędzy.
- Rozliczamy zebrane środki, uzupełniamy zbiórki naszych Podopiecznych i prowadzimy kolejne rozmowy, aby pomoc trafiała tam, gdzie jest najbardziej potrzebna. Właśnie tutaj pokażemy, co już zrobiliśmy i nad czym pracujemy dalej
- czytamy w komunikacie na stronie fundacji.
Niebawem planowane jest powołanie specjalnej rady eksperckiej. Jej zadaniem będzie merytoryczne wsparcie fundacji w odpowiedzialnym dysponowaniu pozyskanym kapitałem.
Piosenka Mai i Bedoesa 2115 pociągnęła tłumy
Fundacja przypomniała również, jak doszło do powstania tej potężnej, ogólnopolskiej inicjatywy.
- Utwór stworzony przez Maję i Bedoes 2115 poruszył ludzi w całej Polsce i stał się początkiem czegoś, co bardzo szybko zaczęło wykraczać poza jedną inicjatywę. Chwilę później do działania dołączył Łatwogang, uruchamiając stream, który przyciągnął uwagę tysięcy osób i nadał całej akcji tempo. Z dnia na dzień dołączały kolejne środowiska - twórcy, sportowcy, media i przede wszystkim ludzie, którzy chcieli pomóc. To właśnie z tego połączenia powstało coś wyjątkowego. Akcja, która z inicjatywy kilku osób przerodziła się w ogólnopolski ruch wsparcia i zaangażowania, pokazując, jak wiele możemy osiągnąć, działając razem
- podkreśla organizacja Cancer Fighters.