Spis treści
Koniec taniego paliwa! Ceny wystrzeliły po północy. Podwyżki większe, niż przewidywali eksperci
Od 1 lipca kierowcy muszą przygotować się na wyraźnie wyższe wydatki przy dystrybutorach. Wraz z zakończeniem obowiązywania rządowego pakietu osłonowego ceny paliw poszybowały w górę. Na niektórych stacjach litr paliwa zdrożał nawet o blisko złotówkę, a ceny ponownie przekroczyły poziom 7 zł. Do wtorku obowiązywały jeszcze limity cenowe – za litr benzyny 95 można było zapłacić maksymalnie 6,00 zł, a za olej napędowy 6,19 zł. Po północy wróciła jednak 23-procentowa stawka VAT, a wraz z nią zniknęły ceny maksymalne.
Pakiet ochronny funkcjonował od 31 marca. Początkowo maksymalna cena benzyny 95 została ustalona na poziomie 6,16 zł za litr, benzyny 98 na 6,76 zł, a oleju napędowego na 7,60 zł. Przed zakończeniem programu limity wynosiły odpowiednio 6,00 zł, 6,68 zł i 6,19 zł za litr.
Już chwilę po wygaśnięciu programu w mediach społecznościowych zaczęły pojawiać się zdjęcia nowych cen na pylonach stacji paliw. Szybko okazało się, że rzeczywiste podwyżki są często znacznie wyższe od wcześniejszych prognoz. Analitycy biura Reflex szacowali wzrost na poziomie 30–50 groszy za litr, tymczasem na części stacji – między innymi w Warszawie – ceny wzrosły nawet o około 80 groszy.
Na stacjach zrobiło się naprawdę drogo. Benzyna i diesel przekroczyły już 7 zł za litr
Sprawdziliśmy, jak wyglądają ceny paliw w środę, 1 lipca, po zakończeniu działania rządowego programu. Na odwiedzonych przez nas stacjach w różnych częściach Polski, w tym w Warszawie, litr benzyny 95 na Orlenie za litr benzyny 95 trzeba teraz zapłacić około 6,82 zł. Znacznie więcej kosztuje benzyna 98 – na stacjach Moya jej cena dociera do 7,72 zł, a za paliwo Verva 98 na Orlenie trzeba wydać około 7,61 zł.
Podwyżki nie ominęły również kierowców tankujących LPG. O ile jeszcze w środę rano litr kosztował poniżej 3 zł (około 2,95 zł), to zaledwie kilka godzin później ceny podskoczyły do 3,27 zł, 3,46 zł, a gdzieniegdzie do 3,49 zł.
Więcej płacą także kierowcy samochodów z silnikami Diesla. W zależności od stacji litr oleju napędowego kosztuje obecnie od około 6,80 zł do ponad 7 zł. Jeszcze droższe pozostają paliwa premium – Efecta Diesel kosztuje około 6,99 zł za litr, a Verva Diesel około 7,19 zł. To oznacza, że po zakończeniu rządowych dopłat tankowanie wyraźnie uderzyło po kieszeniach kierowców.
Koniec rządowych dopłat do paliwa. Kierowców czekają nie tylko wyższe ceny
W ramach pakietu CPN rząd obniżył VAT na benzynę, olej napędowy i biokomponenty z 23 do 8 proc. Dodatkowo czasowo zmniejszono akcyzę – o 29 groszy na litrze benzyny i o 28 groszy na litrze oleju napędowego. Obniżony VAT obowiązywał do końca czerwca, natomiast preferencyjna akcyza zakończyła się już 15 czerwca.
Eksperci z biura Reflex podkreślali, że dla kierowców znacznie bardziej odczuwalny będzie powrót 23-procentowego VAT niż zakończenie obniżonej akcyzy. To jednak nie jedyna konsekwencja wygaśnięcia programu. W czasie jego obowiązywania ceny paliw na stacjach w całej Polsce były bardzo podobne dzięki odgórnie ustalanym limitom. Teraz właściciele stacji ponownie mogą swobodnie ustalać ceny, dlatego różnice pomiędzy poszczególnymi punktami sprzedaży będą z czasem coraz większe.