Koszmar w powiecie ostrowskim. Pijany 55-latek zaatakował żonę stołkiem

W jednym z domów w powiecie ostrowskim rozegrał się prawdziwy dramat. Nietrzeźwy 55-latek wpadł w szał i uderzył swoją żonę stołkiem w głowę. Szybka interwencja służb ujawniła, że domowa tragedia trwała od wielu lat, a ofiarą bezwzględnego oprawcy padała również jego córka.

Zaciśnięta pięść agresywnego mężczyzny w białej koszulce. O dramacie rodziny z powiatu ostrowskiego czytaj w Eska Warszawa.
Autor: Kamil Zajaczkowski/ Shutterstock

Powiat ostrowski. 55-latek uderzył żonę stołkiem w głowę

Do zdarzenia doszło w niedzielny wieczór, 30 sierpnia. Funkcjonariusze z Małkini Górnej otrzymali wezwanie do awantury domowej na terenie powiatu ostrowskiego. Po przybyciu pod wskazany adres mundurowi zastali agresywnego, kompletnie pijanego 55-latka.

Nietrzeźwy 55-latek, ponad 2,5 promila alkoholu w organizmie, wszczął awanturę domową, podczas której wyzywał żonę oraz uderzył stołkiem w głowę – przekazała asp. Marzena Laczkowska z Komendy Powiatowej Policji w Ostrowi Mazowieckiej.

Mężczyzna ranił poszkodowaną również w ramię, wykorzystując do tego ten sam mebel. Kobieta wymagała natychmiastowej interwencji ratowników medycznych, natomiast jej pijany mąż został bezzwłocznie zatrzymany i osadzony w ostrowskiej komendzie policji.

Dopiero podczas policyjnych czynności na jaw wyszły wstrząsające fakty o codziennym życiu tej rodziny.

Okazało się, że matka z córką przechodziły w tym budynku piekło od ponad czterech lat. 55-letni sprawca regularnie nadużywał napojów wyskokowych, a pod wpływem alkoholu zamieniał się w bezwzględnego kata. Mężczyzna obrzucał kobiety wulgarnymi wyzwiskami, wyrzucał je za drzwi i stosował wobec nich brutalną siłę fizyczną.

Rejestr okrucieństw, jakich miał dopuszczać się wobec własnej żony i córki, jest przerażający.

Wyganiał z domu, zabraniał korzystania z kuchni, szarpał za włosy i ubranie, popychał – przekazała prok. Elżbieta Edyta Łukasiewicz z Prokuratury Okręgowej w Ostrołęce.

Poszkodowana partnerka agresora zmaga się z problemami psychicznymi, co czyniło ją osobą wyjątkowo bezbronną w obliczu tych ataków. Trwający latami domowy dramat przerwała dopiero krwawa awantura z 30 sierpnia.

Trafił do aresztu. 55-latek obarczał winą chorą żonę

Po osadzeniu w policyjnej celi krewki 55-latek został oficjalnie przesłuchany. Mężczyzna przyznał się do popełnienia zarzucanych mu czynów, jednak próbował całkowicie zrzucić odpowiedzialność na poszkodowaną, argumentując śledczym, że to żona miała celowo prowokować wszelkie kłótnie.

Agresor stanął przed wymiarem sprawiedliwości, który zadecydował o umieszczeniu go w trzymiesięcznym areszcie tymczasowym. Za wieloletnie znęcanie się fizyczne i psychiczne nad rodziną grozi mu teraz kara pozbawienia wolności sięgająca aż 8 lat.

Rozmowa z St. post. Klaudia Węcłaś II Wicemiss Polski