Spis treści
Dramatyczne odkrycie. Syn znalazł zakrwawionego ojca
Do brutalnej zbrodni doszło w ubiegłym roku na terenie gminy Krzynowłoga Mała, w województwie mazowieckim. 72-letni Zbigniew G. i 62-letni Marian D. znali się od dawna i regularnie utrzymywali ze sobą kontakt. 9 maja 2025 roku Zbigniew odwiedził kolegę. Wieczorem mężczyźni zasiedli do alkoholu. Początkowo nic nie wskazywało na to, że spotkanie zakończy się tragicznie. Jednak około 1:00 w nocy syn gospodarza, przebywający w tym samym domu, usłyszał niepokojące krzyki. Po wejściu do pokoju jego oczom ukazał się koszmarny widok. Marian leżał martwy w kałuży krwi, a Zbigniew G. spokojnie siedział na łóżku.
Wstrząśnięty mężczyzna natychmiast wezwał służby. Policjanci na miejscu zatrzymali Zbigniewa, który w wydychanym powietrzu miał 1,2 promila alkoholu.
Śrubokrętem w przyjaciela. Prokuratura ujawnia makabryczne szczegóły
Funkcjonariusze policji pod nadzorem prokuratury dokładnie przeszukali miejsce zbrodni, a ciało ofiary zostało przetransportowane do zakładu medycyny sądowej. Śledczy zabezpieczyli również narzędzie zbrodni - śrubokręt krzyżakowy, którym zadano śmiertelne ciosy.
- Po przeprowadzonej sekcji zwłok biegły patomorfolog uznał, że bezpośrednią przyczyną zgonu pokrzywdzonego był masywny krwotok zewnętrzny z uszkodzonych naczyń kręgowych. Biegły ujawnił na ciele denata 14 ran różnej głębokości w obrębie twarzy i szyi, jak ustalono, zadanych pokrzywdzonemu śrubokrętem krzyżakowym - przekazała rzeczniczka ostrołęckiej prokuratury, Elżbieta Edyta Łukasiewicz.
Śledczy przedstawili Zbigniewowi zarzut tego, że „działał z bezpośrednim zamiarem pozbawienia życia Mariana D. i zadał pokrzywdzonemu 14 ciosów śrubokrętem krzyżakowym, powodując rany różnej głębokości w obrębie twarzy i szyi, co doprowadziło do krwotoku zewnętrznego z uszkodzonych naczyń kręgowych”. Zatrzymany nie przyznał się do winy. Twierdził, że wyłącznie się bronił, ponieważ to 62-letni Marian miał rzucić się na niego jako pierwszy.
Sprawca zabójstwa stanął przed sądem. Jaki usłyszał wyrok?
Podczas śledztwa przeprowadzono także dokładne badania psychologiczne sprawcy. Eksperci orzekli, że Zbigniew G. w chwili popełnienia przestępstwa był w pełni poczytalny, potrafił pokierować swoim zachowaniem i nie cierpiał na żadne choroby psychiczne.
Wyrok w tej sprawie zapadł 19 maja 2026 roku przed Sądem Okręgowym w Ostrołęce. Sąd, po analizie dowodów, zmodyfikował nieco kwalifikację czynu. Uznano, że „działając z zamiarem ewentualnym pozbawienia życia Mariana Mirosława D., w warunkach przekroczenia granic obrony koniecznej, zadał pokrzywdzonemu śrubokrętem krzyżakowym czternaście ran w obrębie twarzy i szyi, powodując u pokrzywdzonego obrażenia ciała postaci rany kłutej szyi […] penetrującej przez przestrzeń międzykręgową […] do kanału kręgowego […] i zranieniem rdzenia kręgowego […], rany cięto-kłutej długości 4 cm lewego, bocznego trójkąta szyjnego penetrującej do przestrzeni nadobojczykowej […], co doprowadziło do masywnego krwotoku zewnętrznego z uszkodzonych naczyń kręgowych i zgonu pokrzywdzonego”.
Biorąc pod uwagę okoliczności, sędzia zastosował nadzwyczajne złagodzenie kary ze względu na obronę konieczną. Ostatecznie, 72-letni zabójca usłyszał wyrok zaledwie 3,5 roku pozbawienia wolności, a także nakaz zapłacenia 45 tys. zł zadośćuczynienia bliskim zmarłego Mariana.
Do czasu odbywania wyroku zostanie wliczony pobyt w areszcie śledczym. Orzeczenie ostrołęckiego sądu nie jest jeszcze prawomocne i strony mogą złożyć apelację.