Krwawa jatka na warszawskiej Woli. 36-latek z urazem głowy na OIOM-ie

2026-02-28 21:41

Dramatyczne sceny rozegrały się pod koniec lutego w rejonie warszawskiej Woli. Na zapleczu jednej ze stacji paliw starły się dwie grupy cudzoziemców. Efektem brutalnego starcia są poważne obrażenia jednego z uczestników, który wymagał natychmiastowej opieki na oddziale intensywnej terapii. Funkcjonariusze szybko namierzyli i ujęli podejrzanych w tej sprawie.

Nocna napaść przy stacji paliw

Noc z 27 na 28 lutego upłynęła pod znakiem groźnej bójki w pobliżu stacji benzynowej na Woli. Grupa cudzoziemców zaatakowała tam swojego rodaka, 36-letniego obywatela Tadżykistanu. Napastnicy uzbrojeni w kije dotkliwie pobili mężczyznę, a przy okazji zdemolowali samochód marki Lexus.

Sprawcy nie czekali na rozwój wypadków i uciekli z miejsca zdarzenia jeszcze przed pojawieniem się służb ratunkowych oraz patroli policji.

Poszkodowany 36-latek doznał rozległych obrażeń głowy. Jego stan był na tyle poważny, że po przewiezieniu do placówki medycznej trafił bezpośrednio na oddział intensywnej terapii, gdzie lekarze walczą o jego zdrowie.

Policyjna obława na obywateli Tadżykistanu

Skala brutalności zdarzenia wymusiła zdecydowaną reakcję służb. Komendant Rejonowy Policji na Woli niezwłocznie zarządził alarm dla podległych mu funkcjonariuszy, mobilizując siły do poszukiwań sprawców.

Dzięki skoordynowanym działaniom kryminalnych z Woli, wspieranych przez Komendę Stołeczną oraz Oddział Prewencji, szybko udało się wytypować podejrzanych. Intensywna praca operacyjna doprowadziła do ujęcia trzech mężczyzn powiązanych z krwawym zajściem przy stacji paliw.

W ręce mundurowych wpadli trzej obywatele Tadżykistanu w wieku od 25 do 36 lat. Podczas czynności zabezpieczono nie tylko samochód, którym poruszała się agresywna grupa, ale również niebezpieczne narzędzie wykorzystane podczas napaści.

Short bójka w Warszawie