Kultowe schody z filmu „Kiler” znikają z mapy Warszawy. Trwa rozbiórka biurowca

W ścisłym centrum Warszawy, tuż przy rondzie ONZ, postępuje wyburzanie słynnego biurowca Ilmet. Gmach, którego wnętrze wielu Polakom kojarzy się z kultową komedią „Kiler”, niebawem bezpowrotnie zniknie z krajobrazu stolicy wraz z kawałkiem filmowej historii. To właśnie na jego charakterystycznych schodach rozegrała się jedna z najbardziej pamiętnych scen, w której tytułowy bohater Jurek Kiler zmierzał do gabinetu senatora Lipskiego.

Trwa rozbiórka biurowca Ilmet. Znikają słynne schody z filmu „Kiler”

Wnętrza zlokalizowanego przy warszawskim rondzie ONZ biurowca Ilmet są obecnie systematycznie wyburzane. Licząca 83 metry wysokości konstrukcja niebawem całkowicie zniknie z krajobrazu ścisłego centrum stolicy, a wraz z nią do przeszłości przejdzie kryjąca się w środku wyjątkowa historia.

Mury tego gmachu posłużyły niegdyś jako plan zdjęciowy uwielbianej polskiej komedii „Kiler”. Zarówno sam budynek, jak i film powstawały w 1997 roku, więc podczas realizacji zdjęć obiekt był zupełnie nowy. Z tego powodu filmowcy zdecydowali się ulokować tam siedzibę senatora Ferdynanda Lipskiego, w którego wcielił się Jan Englert, a tytułowy Jurek Kiler wszedł do środka w przebraniu dostawcy pizzy.

W tym momencie fabuły pojawia się pamiętna scena zrealizowana na schodach prowadzących do Ilmetu. Choć konstrukcja ta wciąż jeszcze stoi, jej całkowite zniknięcie jest już przesądzone, ponieważ aktualne zdjęcia z placu budowy potwierdzają objęcie rozbiórką także tej części budynku.

Wieżowiec Warsaw One zastąpi Ilmet. Co z trzecią częścią „Kilera”?

Na działce po zrównanym z ziemią Ilmecie stanie nowy, imponujący drapacz chmur, który dopasuje się do wysokiej zabudowy wokół ronda ONZ. Inwestor zaplanował w tym miejscu budowę liczącego 188 metrów wysokości wieżowca Warsaw One. Obecnie brakuje jednak szczegółowych informacji o tym projekcie, a dokładny termin oddania do użytku jednego z najwyższych nowych gmachów w centrum polskiej stolicy pozostaje nieznany.

Natomiast wokół samego „Kilera” od dawna pojawiają się spekulacje dotyczące nakręcenia trzeciej odsłony tej legendarnej produkcji. Ewentualna realizacja projektu napotyka jednak ogromne przeszkody, ponieważ zmarli już aktorzy grający kluczowe postacie, w tym Janusz Rewiński, Krzysztof Kiersznowski oraz Jerzy Stuhr.

Dodatkowe obawy budzi kwestia samego tekstu do nowego filmu. Twórca potencjalnego scenariusza musiałby bowiem zmierzyć się z niezwykle trudnym zadaniem, aby poziomem dorównać oryginalnej produkcji sprzed lat.

Groby aktorów z "Nic śmiesznego", "Kilera", "Chłopaki nie płaczą" i "Dnia świra"

ROLKI