Ledwo zdał prawo jazdy i dachował. 18-latek był pijany

2026-06-16 8:39

Miał prawo jazdy od niespełna czterech miesięcy, a już stracił je przez skrajną nieodpowiedzialność. 18-letni mieszkaniec powiatu sokołowskiego, prowadząc samochód pod wpływem alkoholu, wypadł z drogi, dachował i uderzył w drzewo. Młody kierowca trafił do szpitala, a jego sprawą zajmują się policjanci.

  • 18-latek kierujący oplem dachował na trasie Gródek-Jabłonna Lacka.
  • Badanie wykazało, że miał w organizmie ponad 0,5 promila alkoholu.
  • Policjanci zatrzymali jego prawo jazdy, które posiadał od niespełna czterech miesięcy.

18-latek dachował oplem

13 czerwca niedługo przed godziną 8 rano, na drodze między Gródkiem a Jabłonną Lacką, kierujący oplem 18-latek stracił panowanie nad pojazdem i zjechał na prawe pobocze. Samochód przewrócił się na dach, a następnie z dużą siłą w przydrożne drzewo. Przód auta został zmiażdżony. Na miejsce natychmiast skierowano służby ratunkowe.

Kierowca trafił do szpitala. Miał ponad pół promila alkoholu

Młody mężczyzna doznał obrażeń i wymagał pomocy medycznej. Ratownicy udzielili mu jej na miejscu, a następnie przewieźli karetką do szpitala w Sokołowie Podlaskim. Na szczęście w chwili zdarzenia w pojeździe nie było innych osób. Poza kierującym nikt nie ucierpiał.

Podczas czynności mundurowi sprawdzili stan trzeźwości kierowcy. Badanie wykazało, że 18-latek znajdował się pod wpływem alkoholu. W jego organizmie było ponad pół promila!  W związku z tym policjanci zatrzymali jego prawo jazdy. Jak się okazało, młody kierowca zdobył uprawnienia zaledwie kilka miesięcy wcześniej.

Dokładne okoliczności oraz przebieg zdarzenia wyjaśniają obecnie policyjni dochodzeniowcy. Śledczy ustalają m.in. przyczyny utraty panowania nad pojazdem oraz szczegółowy przebieg porannego wypadku.

Odebrał prawo jazdy i zginął w zderzeniu z mercedesem. Nie żyje 18-letni Kamil