Spis treści
- Demonstracje w całej Polsce
- Reakcja na wieloletnie zaniedbania
- „System zarządza skutkami, a nie przyczynami”
- Rosnące koszty, brak efektów
- NIK: za dużo wyłapywania, za mało profilaktyki
- „Mamy dość płacenia za skutki, którym można zapobiegać”
- Kluczowe postulaty protestu
- Profilaktyka jako fundament zmian
- Protesty otwarte dla wszystkich
Demonstracje w całej Polsce
To nie będzie pojedynczy protest ani symboliczny gest. Tego samego dnia, o tej samej godzinie, osoby działające na rzecz zwierząt, opiekunki i opiekunowie, wolontariusze, organizacje społeczne oraz mieszkańcy wyjdą na ulice w Białymstoku, Bydgoszczy, Gdańsku, Katowicach, Kielcach, Krakowie, Lublinie, Łodzi, Olsztynie, Poznaniu, Rzeszowie, Szczecinie, Warszawie, Wrocławiu i Zielonej Górze.
Reakcja na wieloletnie zaniedbania
Protest jest odpowiedzią na wieloletni brak skutecznych działań państwa i samorządów wobec bezdomności zwierząt, patologii w części schronisk, niekontrolowanego rozmnażania psów i kotów, porzuceń, pseudohodowli oraz bezkarności sprawców przemocy wobec zwierząt.
„System zarządza skutkami, a nie przyczynami”
- Obecny model ochrony zwierząt od lat koncentruje się na gromadzeniu zwierząt w schroniskach, a nie na usuwaniu przyczyn bezdomności. Siły i środki zostały skoncentrowane na walkę ze skutkami zamiast na walkę z przyczynami problemu. Efektem są rosnące koszty, stale utrzymująca się skala bezdomności oraz liczne zjawiska patologiczne: adopcje donikąd, znikanie zwierząt, niewydolny nadzór i system, który bardziej zarządza skutkami niż im zapobiega — mówi Beata Krupianik, założycielka i prezeska Fundacji Karuna–Ludzie dla Zwierząt.
Rosnące koszty, brak efektów
Według danych przywoływanych w analizach dotyczących bezdomności zwierząt, w 2024 roku gminy zajęły się ponad 61 tysiącami nowych bezdomnych psów, a koszt poniesiony z publicznych pieniędzy wyniósł ponad 391 mln złotych. Rok wcześniej było to ponad 66 tysięcy psów i ponad 335 mln złotych. Oznacza to, że mimo spadku oficjalnej liczby nowych bezdomnych psów, koszty systemu dramatycznie rosną.
NIK: za dużo wyłapywania, za mało profilaktyki
Najwyższa Izba Kontroli również wskazywała, że gminy koncentrują się przede wszystkim na wyłapywaniu zwierząt i utrzymywaniu ich w schroniskach, a nie na działaniach profilaktycznych. Tymczasem to właśnie kastracja, sterylizacja, znakowanie zwierząt i skuteczna identyfikacja opiekunów są narzędziami, które mogą ograniczyć skalę bezdomności u źródła.
„Mamy dość płacenia za skutki, którym można zapobiegać”
- 9 maja wychodzimy na ulice, bo mamy dość systemu, który od lat pozwala zwierzętom znikać w schroniskach, umierać w zapomnieniu albo rodzić kolejne niechciane mioty. Mamy dość płacenia publicznymi pieniędzmi za skutki problemu, któremu można zapobiegać. Bezdomność zwierząt nie bierze się znikąd. To efekt konkretnych zaniedbań: braku powszechnej, dobrowolnej i bezpłatnej kastracji oraz sterylizacji, obowiązkowego czipowania wszystkich psów i kotów czy odpowiedzialności za rozmnażanie i porzucanie zwierząt. Dopóki państwo będzie udawało, że wystarczy odłowić psa albo kota i przekazać go dalej, dalej będziemy mieli ten sam problem, tylko coraz droższy i coraz bardziej dramatyczny — podkreśla Beata Krupianik.
Kluczowe postulaty protestu
W centrum postulatów protestu znajdują się konkretne rozwiązania systemowe:
- powszechna, dobrowolna, dostępna i bezpłatna kastracja oraz sterylizacja psów i kotów,
- obowiązkowe czipowanie wszystkich psów i kotów z wykorzystaniem istniejących baz danych,
- realna reforma schronisk i zakończenie patologii w systemie opieki nad zwierzętami,
- uregulowanie hodowli zwierząt i skuteczne ograniczenie pseudohodowli,
- zaostrzenie kar za okrucieństwo wobec zwierząt oraz ich faktyczne egzekwowanie,
- uwolnienie psów i kotów z łańcuchów, linek i sznurków.
Profilaktyka jako fundament zmian
Jednocześnie organizatorzy zwracają uwagę, że bez kompleksowej profilaktyki problem bezdomności będzie się odtwarzał. Każdy niechciany miot to kolejne zwierzęta, za które nikt nie bierze odpowiedzialności. Część z nich trafia do schronisk, część ginie na ulicach, część zostaje porzucona, a część przez lata żyje w warunkach, które nie powinny być akceptowane w państwie prawa.
Protesty otwarte dla wszystkich
Protesty mają charakter otwarty. Organizatorzy zapraszają wszystkie osoby, którym nie jest obojętny los zwierząt: mieszkańców, wolontariuszy, organizacje społeczne, osoby opiekujące się zwierzętami, lekarzy weterynarii, samorządowców i przedstawicieli mediów.
Więcej informacji pod adresem: www.kastrujemybezdomnosc.pl.
i