Wyrok dla Alberta G. Sąd w Białymstoku zaostrza karę za atak nożem w Kadzidle
W poniedziałek 25 maja Sąd Apelacyjny w Białymstoku wydał prawomocny wyrok w głośnej sprawie Alberta G. Mężczyzna odpowiadał za usiłowanie zabójstwa trzech osób podczas ataku nożem, do którego doszło w placówce edukacyjnej w Kadzidle. Sąd zdecydował o podwyższeniu kary – zamiast orzeczonych wcześniej 15 lat, sprawca spędzi w więzieniu 18 lat.
Wydarzenia z 29 listopada 2023 roku w Zespole Szkół Powiatowych w Kadzidle od początku budziły ogromne poruszenie. Z ustaleń śledztwa wynika, że Albert G. przyszedł do szkoły z przygotowanym wcześniej scenariuszem ataku. W swoim plecaku miał ukryte cztery noże, czarną maskę oraz tabletki zawierające kofeinę.
W dniu ataku uczniowie z trzech różnych klas brali udział w zajęciach prowadzonych przez szkolnego psychologa. Po kilkunastu minutach od rozpoczęcia spotkania, Albert G. opuścił salę pod pretekstem wyjścia do toalety. W łazience założył przyniesioną maskę, przygotował noże i ruszył z powrotem do klasy.
Jak przebiegał atak nożownika w Zespole Szkół Powiatowych w Kadzidle?
Zgodnie z ustaleniami prokuratury, około południa sprawca wbiegł do sali i od razu przystąpił do ataku. Jako pierwszego zaatakował Szymona G., któremu zadał cios w szyję. Kolejną ofiarą była Anastazja K. – dziewczyna otrzymała dwa uderzenia nożem w klatkę piersiową. W klasie natychmiast wybuchła panika, a przerażeni uczniowie rzucili się do ucieczki. W powstałym zamieszaniu doszło do trzeciego ataku. Marcin L., który znalazł się w pobliżu napastnika, został dźgnięty nożem w plecy. Bezpośrednio po tych wydarzeniach Albert G. uciekł ze szkoły, rzucając maskę obok bramy i ukrył się w pobliskim lesie. Tam podjął próbę samobójczą – podciął sobie żyły na rękach i szyję, a następnie położył się na ziemi. W takim stanie odnaleźli go policjanci, po czym przekazali go służbom medycznym.
Podczas prowadzonego śledztwa Albert G. przyznał się do części zarzucanych mu czynów. Swoje zachowanie tłumaczył rzekomym wieloletnim prześladowaniem i doświadczaniem przemocy ze strony innych uczniów, co według jego słów, miało stanowić motyw tego tragicznego ataku.
Podejrzany został poddany sześciotygodniowej obserwacji psychiatrycznej. Zespół biegłych orzekł, że Albert G. nie cierpi na chorobę psychiczną ani nie jest upośledzony umysłowo. Zdiagnozowano u niego natomiast zaburzenia osobowości.
Dlaczego Albert G. zaatakował w szkole? Motywy i badania psychiatryczne
Sąd pierwszej instancji nie miał wątpliwości, że działanie sprawcy było z góry zaplanowane. Potwierdzały to zebrane dowody, w tym nagranie wideo odzyskane z telefonu oskarżonego, na którym młody mężczyzna deklarował zamiar zamordowania co najmniej ośmiu osób.
Po wydaniu pierwszego wyroku, który zapadł jeszcze w 2025 roku, apelacje wniosły wszystkie strony zaangażowane w proces. Obrońcy oskarżonego starali się o zmniejszenie kary, podczas gdy prokuratura i oskarżyciele posiłkowi żądali znacznie surowszego wymiaru sprawiedliwości – domagając się kary nawet 25 lat pozbawienia wolności.
Sąd Apelacyjny ostatecznie ustalił wymiar kary na 18 lat więzienia. Orzeczenie jest już prawomocne, jednak adwokaci Alberta G. nie wykluczają złożenia kasacji do Sądu Najwyższego.
Albert G. podczas swojego ostatniego wystąpienia w sądzie przeprosił pokrzywdzonych i deklarował skruchę za to, co zrobił. Na sali rozpraw byli obecni jego rodzice, którzy słuchając uzasadnienia wyższej kary, byli widocznie wstrząśnięci i nie potrafili powstrzymać łez.
Mimo podwyższenia kary do 18 lat pozbawienia wolności, sąd podkreślił, że przyszłość skazanego zależy w dużej mierze od niego samego. Jeżeli podejmie współpracę z psychologami i będzie pracował nad swoim zachowaniem podczas odbywania wyroku, będzie miał szansę na ubieganie się o warunkowe przedterminowe zwolnienie po odbyciu określonej części kary.