Matka i syn zginęli w zmiażdżonym aucie. Do domu mieli zaledwie kilometr

2026-02-23 12:10

Mieszkańcy powiatu ostrołęckiego są wstrząśnięci dramatem, jaki rozegrał się w Susku Nowym. Wystarczył ułamek sekundy, by życie straciły dwie osoby. 39-latka i jej nastoletni syn zginęli w zderzeniu z szynobusem. Do bezpiecznego powrotu do domu zabrakło im zaledwie tysiąca metrów.

16-latek i jego mama zginęli kilometr od domu. Pociąg zmiażdżył ich auto na przejeździe kolejowym

i

Autor: KMP w Ostrołęce/ Materiały prasowe

Tragiczny finał podróży

Do śmiertelnego zdarzenia doszło w sobotni wieczór, 21 lutego, około godziny 18:30. Z dotychczasowych ustaleń wynika, że samochód osobowy marki Hyundai wjechał na oznakowany przejazd kolejowy w Susku Nowym wprost pod nadjeżdżający szynobus. Siła uderzenia była dewastująca, nie dając podróżującym autem żadnych szans na przeżycie.

Śmierć na miejscu poniosła 39-letnia kierująca pojazdem oraz 16-letni pasażer. Oboje byli mieszkańcami powiatu ostrołęckiego − przekazywał nadkom. Tomasz Żerański z Komendy Miejskiej Policji w Ostrołęce.

Zgłoszenie o katastrofie wpłynęło do służb dokładnie o wpół do siódmej wieczorem. Na miejsce natychmiast skierowano zespoły ratunkowe oraz policyjne patrole z Ostrołęki. Pod ścisłym nadzorem prokuratora przez wiele godzin trwały oględziny miejsca wypadku, zabezpieczanie śladów oraz sporządzanie dokumentacji. Aby precyzyjnie odtworzyć przebieg zdarzeń, przesłuchano aż 17 świadków tragedii.

W pociągu znajdowało się 17 pasażerów. Żaden z nich nie odniósł poważniejszych obrażeń w wyniku zderzenia. Po zakończeniu niezbędnych czynności procesowych, podróżni mogli kontynuować trasę dzięki transportowi zastępczemu zorganizowanemu przez przewoźnika.

Sąsiedzi w szoku po wypadku

Wiadomość o śmierci 39-latki i jej nastoletniego syna błyskawicznie obiegła lokalną społeczność. Wstrząs jest tym większy, że ofiary mieszkały zaledwie kilometr od miejsca, w którym zginęły. W internecie zaroiło się od komentarzy znajomych rodziny, którzy nie mogą pogodzić się z ich nagłym odejściem. Jednocześnie mieszkańcy zwracają uwagę na bezpieczeństwo w tym rejonie, sugerując, że przejazd w Susku Nowym jest wyjątkowo niebezpieczny.

To już drugi śmiertelny wypadek w tym miejscu. Może powinien być tam szlaban − napisała jedna z mieszkanek.

Ludzie się tam nie zatrzymują. Widzę to codziennie − komentuje inna osoba.

Mundurowi apelują o rozsądek

W obliczu tej tragedii funkcjonariusze ponownie zwracają się do kierowców z apelem o maksymalną koncentrację w rejonie przejazdów kolejowych. Policja przestrzega przed rutyną i jazdą na pamięć. Każdorazowe zbliżenie się do torowiska wymaga bezwzględnego upewnienia się, czy nie nadjeżdża pociąg, gdyż chwila nieuwagi może kosztować życie.

Sonda
Czy miałeś kiedyś wypadek drogowy?