Spis treści
Działka przy Okopowej 78 na sprzedaż
Wola dysponuje jednym z ostatnich tak rozległych terenów inwestycyjnych w tej części miasta. Nieruchomość o powierzchni przekraczającej 16 tysięcy metrów kwadratowych znajduje się w doskonałym punkcie komunikacyjnym, tuż obok ronda Zgrupowania AK „Radosław” i w sąsiedztwie planowanej czwartej linii metra. Rzeczoznawcy oszacowali wartość gruntu przy ulicy Okopowej 78 na imponującą kwotę około 300 milionów złotych. Władze dzielnicy deklarują, że zastrzyk gotówki zostanie spożytkowany na remonty kamienic, budowę nowych placówek edukacyjnych oraz powiększenie zasobu mieszkań komunalnych.
Wyzwanie dla potencjalnego nabywcy stanowią znajdujące się na działce pozostałości dawnej Fabryki Garbarskiej Temler i Szwede. Inwestor nie otrzyma wolnej ręki, gdyż wszelkie prace budowlane będą wymagały ścisłych uzgodnień z konserwatorem zabytków. O całkowitym wyburzeniu historycznej tkanki nie może być mowy, jednak postindustrialne obiekty mają ogromny potencjał rewitalizacyjny. Udowodniły to już stołeczne realizacje, takie jak praski Koneser czy pobliskie Browary Warszawskie, gdzie stare mury z powodzeniem wkomponowano w nowoczesną architekturę.
Dlaczego miasto sprzedaje cenne grunty?
Według doniesień serwisu warszawa.eska.pl, ratusz argumentuje chęć zbycia nieruchomości fatalnym stanem technicznym zabudowań. Koszty ich renowacji miałyby być zbyt dużym obciążeniem dla budżetu, co blokuje adaptację budynków na cele publiczne. Krytycy, na których powołuje się portal architektura.muratorplus.pl, wskazują jednak na pewną niekonsekwencję w działaniach urzędników. Miasto przez lata pozwalało na degradację terenu, by teraz wykorzystywać ruinę jako pretekst do sprzedaży. Wątpliwości budzi też moment transakcji, gdyż obecna sytuacja finansowa stolicy jest stabilna i nie wymaga gwałtownego łatania dziur budżetowych.
Podobny scenariusz realizowany jest w innych częściach Warszawy. W maju 2025 roku władze Pragi-Północ zrezygnowały z obiecywanego remontu zabytkowego Młyna Michla, wystawiając obiekt na rynek. Podobny los spotkał wolską kamienicę Lejba Osnosa przy rondzie ONZ oraz przedwojenną willę na Pradze-Południe. Z kolei na Ursynowie pod koniec 2024 roku sprzedano teren z niedokończoną inwestycją handlową, uzyskując za niego rekordowe 82,2 miliona złotych.
Schemat tłumaczeń w większości przypadków pozostaje niezmienny. Samorządowcy przekonują, że inwestowanie milionów w ratowanie pojedynczych zabytków jest ekonomicznie nieuzasadnione. Bardziej opłacalnym rozwiązaniem ma być spieniężenie atrakcyjnych gruntów, a zdobyte fundusze przeznaczyć na pilne potrzeby mieszkańców i modernizację szkół czy istniejących zasobów komunalnych.
Długoterminowe planowanie kontra krótkoterminowy zysk
Eksperci wskazują na ryzyko przedkładania szybkiego zarobku nad funkcjonalność miasta, przywołując zamieszanie wokół czwartej linii metra. Pierwotnie jedna ze stacji miała powstać w węźle przesiadkowym między linią M1 a dworcem autobusowym. W marcu 2024 roku radni zdecydowali jednak o oddaniu tego gruntu deweloperowi w zamian za działkę oświatową na Zawadach. Do zamiany doszło w sierpniu 2025 roku, co wymusiło przesunięcie projektowanej stacji M4 na południe. Efektem tej decyzji będzie konieczność pokonywania przez pasażerów ponad 200 metrów podziemnym łącznikiem podczas przesiadki.
Serwis architektura.muratorplus.pl ocenia takie działania jako przykład braku perspektywicznego myślenia o rozwoju tkanki miejskiej. Sprzedaż terenu przy Okopowej 78 wpisuje się w ten niepokojący trend, gdzie priorytetem staje się doraźny zysk finansowy, a nie długofalowa strategia urbanistyczna.