Spis treści
Podejrzany mężczyzna pod oknami domów w Warszawie
Lokalna społeczność w warszawskich Włochach jest zaniepokojona. Niedawno na internetowym forum osiedlowym opisano niecodzienną sytuację z udziałem nieznanego mężczyzny, która miała miejsce w godzinach wieczornych na terenie tej stołecznej dzielnicy.
Jak wynika z relacji jednej z zaniepokojonych kobiet, podejrzany osobnik po zmroku podchodził bezpośrednio do domów jednorodzinnych, po czym wpatrywał się w oświetlone okna. Nakryty przez autorkę wpisu, pospiesznie się oddalił i ukrył w zaroślach na podwórku. Z relacji wynika, że po pewnym czasie pojawił się ponownie, twierdząc, że rzekomo poszukuje czarno-brązowego kota. Warto zaznaczyć, że podobne incydenty miały miejsce już wcześniej, co rzuca cień podejrzeń na jego tłumaczenia o zaginionym pupilu.
Kobieta opisała nieznajomego jako osobę o ciemnej karnacji, prawdopodobnie z Ameryki Łacińskiej, z ciemnymi włosami i oczami. Co więcej, mężczyzna nie mówił po polsku, porozumiewał się jedynie łamanym językiem angielskim, co wskazuje, że jest obcokrajowcem.
Warto podkreślić, że relacja ta nie jest odosobnionym przypadkiem. Inna kobieta z tej samej okolicy poinformowała, że również widziała opisywanego mężczyznę przy ulicy Rybnickiej. Jej obawy wzbudziło nietypowe zachowanie mężczyzny pod domami, polegające m.in. na długim staniu przy płotach, zaglądaniu do okien, przeszukiwaniu zarośli oraz bezcelowym spacerowaniu wzdłuż drogi.
Mieszkańcy ostrzegają przed podejrzanym zachowaniem
Mieszkańcy zwracają uwagę, że w okolicy ulicy Rybnickiej nie zauważono żadnych plakatów z informacją o poszukiwanym kocie, co podważa wiarygodność słów mężczyzny rzekomo szukającego zguby.
Skontaktowaliśmy się z policjantami z komisariatu we Włochach, aby ustalić, czy wpłynęły do nich oficjalne zawiadomienia w tej sprawie. Niestety, do momentu publikacji tego materiału nie uzyskaliśmy odpowiedzi od organów ścigania.
W międzyczasie kobieta, która jako pierwsza opisała sprawę na grupie społecznościowej, prosi sąsiadów o zachowanie czujności i zwracanie uwagi na dziwnie zachowującego się intruza. Jednocześnie podkreśla, że jej celem nie jest stygmatyzacja ze względu na pochodzenie czy kolor skóry, a jedynie precyzyjne podanie wyglądu osoby, która nocą naruszyła jej prywatność pod oknem.
Pożar domu we Włochach. Właściciel poparzony: