Na dachu domu kostki w Warszawie wyrosły trzy "organiczne grzyby". Nietypowa nadbudowa na Gocławku

Na warszawskim Gocławku, na dachu przedwojennego domu, powstała niezwykła nadbudowa, która od lat wywołuje gorące dyskusje. Trzy organiczne bryły, nazywane przez internautów „grzybami” lub „silosami”, jednych zachwycają, a innych szokują. Jaka historia stoi za tym kontrowersyjnym projektem i co na jego temat mówi sam autor, architekt Jacek Krych? Wyjaśniamy, dlaczego budynek wygląda tak, a nie inaczej.

„Huba dręczyciel” czy szacunek dla dzielnicy?

Budynek na rogu ulic Jarocińskiej i Osieckiej w Warszawie to jeden z najbardziej rozpoznawalnych, a zarazem kontrowersyjnych obiektów na Pradze-Południe. Na dachu prostej, przedwojennej „kostki” umieszczono trzy opływowe, białe formy, które zdają się żyć własnym życiem. Projekt od samego początku stał się przedmiotem ożywionych dyskusji w internecie, a jedna z architektonicznych stron nazwała go nawet „hubą dręczycielem”.

Zupełnie inaczej postrzega to autor projektu, Jacek Krych. W rozmowie z portalem Architektura-murator architekt tłumaczył, że jego celem było zwiększenie powierzchni użytkowej przy jednoczesnym pozostaniu w obrysie starego budynku. Jego zdaniem to właśnie takie działanie jest wyrazem szacunku dla podmiejskiego charakteru dzielnicy, który niszczony jest przez ekstensywną zabudowę powstającą kosztem historycznych ogrodów.

- Jeśli nasz projekt jest hubą, to tam wokoło jest nowotwór niszczący dobrą tkankę. Zdecydowaliśmy się dogęścić powierzchnię użytkową, ale pozostać w obrysie starego budynku i w ten sposób uratować dawny plan urbanistyczny oraz samą kostkę – broni się przed krytyką Jacek Krych. Podkreślał też, że architektura powinna posługiwać się współczesnym językiem, stąd świadomy kontrast między starą a nową częścią.

Kim jest autor kontrowersyjnego projektu?

Za nadbudową na Gocławku stoi śląski architekt Jacek Krych. To szef pracowni JRK 72, a organiczne kształty i odważne, inspirowane naturą formy to jego specjalność. Jego pracownia ma na koncie wiele nagradzanych realizacji.

Sam architekt przyznaje, że nadbudowa w Warszawie to jeden z jego ulubionych projektów i z niecierpliwością czeka na jego ukończenie (w 2016 roku powstał projekt). Budynek, choć przedwojenny, nie jest wpisany do rejestru zabytków, co umożliwiło realizację tak śmiałej wizji. Po zakończeniu prac nadbudowa, z dużymi przeszkleniami od strony dziedzińca, będzie stanowić nowoczesne apartamenty dla właścicieli.

Jarocińska 19, Warszawa. Kontrowersyjna nadbudowa domu:

Pożar bloku w Ząbkach pod Warszawą. Przerażające nagrania świadków