Nagiego i zakrwawionego 46-latka zatrzymała policja. Chwilę później przestał oddychać

2026-06-02 9:18

Prokuratura Okręgowa w Płocku bada okoliczności śmierci 46-letniego mężczyzny, który zmarł w trakcie policyjnej interwencji. Służby wezwano do nagiego, zakrwawionego i agresywnego człowieka. Śledczy sprawdzają teraz, czy funkcjonariusze nie przekroczyli swoich uprawnień i nie doprowadzili do nieumyślnego spowodowania śmierci.

Taśma policyjna, radiowóz

i

Autor: Wygenerowane przez AI Policyjny radiowóz Hyundai i30 z włączonymi światłami błyskowymi i napisem "POLICJA" na masce i kogucie, przed którym rozciągnięto biało-niebieską taśmę policyjną. W tle, niewyraźnie, dwóch funkcjonariuszy policji. Obraz ilustruje incydent na Krajowym Zjeździe Lekarzy, o którym możesz przeczytać na Super Biznes.
  • Tragiczny finał policyjnej interwencji wobec 46-latka na płockim osiedlu Podolszyce Południe,
  • Prokuratorzy badają sprawę pod kątem ewentualnego przekroczenia uprawnień i nieumyślnego spowodowania śmierci,
  • Śledczy dysponują już zapisem z kamer na mundurach funkcjonariuszy oraz nagraniami z miejskiego monitoringu.

Sobotniego poranka na płockim osiedlu Podolszyce Południe interweniowali policjanci. Wezwanie dotyczyło nagiego, zakrwawionego mężczyzny, który krzyczał i biegał między marketem a przystankiem. Z ustaleń miejscowej komendy wynika, że 46-latek zachowywał się w sposób całkowicie irracjonalny. Kiedy w obecności mundurowych zaczął przejawiać agresję, funkcjonariusze zdecydowali się założyć mu kajdanki.

Zatrzymany 46-latek nie żyje

Skuty mężczyzna leżał na ziemi i czekał na przyjazd wezwanego zespołu ratownictwa medycznego. Nagle doszło do zatrzymania krążenia. Mundurowi natychmiast rozkuli 46-latka i przystąpili do wykonywania resuscytacji krążeniowo-oddechowej. Kiedy na miejscu pojawiła się karetka, akcję ratunkową przejęli ratownicy medyczni. Niestety, mimo intensywnych wysiłków służb, życia pacjenta nie udało się uratować.

Prokuratura analizuje nagrania

W poniedziałek płocka Prokuratura Okręgowa oficjalnie rozpoczęła śledztwo mające wyjaśnić tragiczne wydarzenia z weekendu. Postępowanie toczy się w sprawie ewentualnego niedopełnienia obowiązków przez policjantów oraz nieumyślnego spowodowania śmierci człowieka. Na ten moment żadna osoba nie usłyszała w tej sprawie zarzutów,

Śledczy zdążyli już obejrzeć miejsce zdarzenia oraz przeszukać lokal zajmowany przez zmarłego. Przesłuchano pierwszych świadków, wśród których znaleźli się sąsiedzi oraz siostra 46-latka. Kluczowym materiałem dowodowym będą zabezpieczone filmy z policyjnych kamer nasobnych oraz wideo z dwóch punktów monitoringu miejskiego. Mundurowi biorący udział w tej interwencji czekają jeszcze na swoje przesłuchania.

Niezależnie od działań prokuratorskich, Komenda Miejska Policji w Płocku wszczęła własne czynności kontrolne. O sprawie poinformowano szereg instytucji nadzorujących. Sytuacji przygląda się Biuro Spraw Wewnętrznych Policji, a także komórki kontrolne z Komendy Głównej Policji i Komendy Wojewódzkiej Policji z siedzibą w Radomiu.

Kluczowa sekcja zwłok. W mieszkaniu 46-latka znaleziono sterydy i gotówkę

Najważniejszą odpowiedzią dla śledczych będą wyniki sekcji zwłok, które wskażą bezpośrednią przyczynę zgonu mężczyzny. Zlecono również wykonanie szczegółowych badań pod kątem obecności substancji odurzających. W trakcie przeszukania mieszkania denata kryminalni natrafili na susz roślinny przypominający marihuanę oraz środki, które mogą być sterydami anabolicznymi. Oprócz tego w lokalu znajdowało się kilkadziesiąt tysięcy złotych w gotówce. Wszystkie te przedmioty trafiły do dokładnej analizy laboratoryjnej.

Śmierć na komisariacie w Krakowie