Płock: Całonocna walka z ogromnym pożarem. Na miejscu wciąż pracuje 15 zastępów

2026-06-02 8:33

Strażacy przez całą noc walczyli z pożarem hali usługowo-magazynowej przy ul. Rembielińskiego w Płocku. Ogień, który wybuchł w poniedziałek wieczorem, objął cały budynek o powierzchni około 8 tys. metrów kwadratowych. We wtorek rano służby poinformowały, że pożar został opanowany, jednak akcja dogaszania nadal trwa.

  • Pożar hali przy ul. Rembielińskiego wybuchł w poniedziałek wieczorem,
  • W kulminacyjnym momencie z ogniem walczyło 40 zastępów i około 120 strażaków,
  • Pożar został opanowany, nikt nie został ranny.

Ogień objął całą halę

Pożar wybuchł w poniedziałek wieczorem w hali usługowo-magazynowej przy ulicy Rembielińskiego w Płocku. Ogień szybko rozprzestrzenił się na cały budynek o wymiarach około 80 na 100 metrów. W pobliżu znajdują się inne obiekty przemysłowe, stacja paliw oraz blok mieszkalny. Początkowo służby nie wiedziały, jakie materiały znajdują się wewnątrz hali.

Strażacy gasili przez całą noc

- Pożar został opanowany, trwa jego dogaszanie. W szczytowej fazie nad ugaszeniem pracowało 40 zastępów, czyli 120 strażaków. Obecnie na miejscu znajduje się 15 zastępów - poinformował we wtorek rano mł. kpt. Wojciech Pietrzak, rzecznik Komendy Miejskiej Państwowej Straży Pożarnej w Płocku.

Marywilska 44 powoli wraca do życia

Ewakuowano mieszkańców i gości restauracji

Po wybuchu pożaru z przylegającej do hali restauracji ewakuowano kilka osób. Policja poinformowała również o ewakuacji sześciu osób z budynku oraz kilkudziesięciu mieszkańców pobliskiego bloku. Na szczęście nikt nie odniósł obrażeń i nie wymagał pomocy medycznej.

W związku z akcją gaśniczą zamknięto dla ruchu ulicę Rembielińskiego oraz sąsiednią ulicę Przemysłową. Mieszkańcy okolicznych osiedli Wielka Płyta i Śródmieście otrzymali alerty SMS z zaleceniem zamknięcia okien ze względu na duże zadymienie. Dym unoszący się nad płonącą halą był widoczny w wielu częściach miasta.

Trwa ustalanie przyczyn pożaru

Strażacy nadal prowadzą działania na miejscu zdarzenia. Po całkowitym zakończeniu akcji będzie możliwe przeprowadzenie oględzin i ustalenie przyczyn wybuchu pożaru. Na obecnym etapie służby nie informują, co znajdowało się wewnątrz hali.

Źródło: eska.pl, PAP